Szczerski: pod kłamliwą wersją Putina dotyczącą II wojny światowej nie podpiszemy się

24 stycznia 2020

Decyzja prezydenta, by nie jechać na Światowe Forum Holokaustu była słuszna. Brak możliwości zabrania głosu legitymizowałby kłamliwą wersję II wojny światowej przedstawioną przez prezydenta Rosji Władimira Putina; pod nią się nie podpiszemy - uważa szef Gabinetu Prezydenta Krzysztof Szczerski.

Zdaniem Szczerskiego prezydent Andrzej Duda podjął właściwą decyzję, odmawiając swojego uczestnictwa w V Światowym Forum Holokaustu z okazji 75. rocznicy wyzwolenia obozu w Auschwitz i Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Miało ono miejsce w czwartek w Jerozolimie.

"Uroczystości przebiegły dokładnie tak, jak się spodziewaliśmy, tak też - jaki miał być ich sens" - ocenił. Jak mówił, sens słów Putina miał być taki, by opowiedzieć historię już nie roku 1939, tylko '45 i '44 - już bez Polski. "Tam Polski w ogóle miało nie być (...) Tego polskiego państwa podziemnego, tego wysiłku zbrojnego. Polski jako jednego z krajów alianckich" - powiedział Szczerski.

"Pomysł był taki, żeby mówić o aliantach bez Polski i gloryfikować Jałtę - bo tam bardzo wyraźnie Putin opowiadał, że porządek jałtański był porządkiem, który przyniósł Europie stabilność. To jest dokładnie rosyjska narracja od A do Z, tam w Jerozolimie przedstawiona. Dokładnie to, na czym zależy władzom rosyjskim, żeby pokazywać, zgodnie z tym, co mówił Władimir Putin, że rozpad Związku Radzieckiego, układu takiego, w którym Związek Radziecki dominował nad naszą częścią Europy, był katastrofą geopolityczną. Że okresem stabilności był właśnie porządek jałtańskim, a Polska w ogóle nie powinna zabierać głosu, bo jej nie było" - dodał.

Szczerski podkreślił też, że prezydent Duda nie chciał sankcjonować swoim milczeniem wersji historii przedstawianej przez prezydenta Putina. "My pod taką wersją kłamliwą historii nie podpiszemy się, bo ona uwłacza i godzi w pamięć wszystkich tych, którzy bohatersko zginęli czy to ratując Żydów, czy walcząc w państwie podziemnym w Armii Krajowej, czy ramię w ramię z Armią Czerwoną, czy armiami zachodnimi na frontach południowym i zachodnim" - powiedział szef gabinetu prezydenta.

Dodał też, że "drastycznym elementem" w czasie obchodów w Jerozolimie było przedstawienie mapy sytuacji wojennej w 1945 roku, gdzie granica Polski wynikała z ustaleń Paktu Ribbentrop-Mołotow. "To było pokazane jako rzeczywistość polityczna, która była uznawana przez organizatorów tej uroczystości, czyli Pana Mosze Kantora jako rzeczywistość trwała, która miała miejsce w '45 roku" - powiedział Szczerski.

Jego zdaniem wydźwięk tych uroczystości miał być taki, że Polska nie istniała, a Polacy podczas II wojny światowej "nigdy nie wykonali żadnego czynu heroicznego. Po prostu byli bez znaczenia" - powiedział. Dodał, że wydarzyła się także inna bardzo zła rzecz. A to, że nie padły bezpośrednie oskarżenia z ust prezydenta Putina o niczym nie świadczy, bo atak był "podprogowy".

"Wydarzyło się coś bardzo złego, bo pomysł był zrealizowany od A to Z taki, jaki miał być zrealizowany (...) Przewidywaliśmy, że nie będzie ataku werbalnego, ale podprogowy" - powiedział.

Z drugiej strony jednak - zdaniem Szczerskiego - Putin mógł się spodziewać, że gdyby zaatakował słownie Polskę, to jego wypowiedź spotkałaby się z odpowiednią reakcją innych uczestników tego spotkania.

"Wszystkie stolice, które uczestniczyły w tym spotkaniu, były przez nas poinformowane o kontekście całej sytuacji, dlaczego prezydent Duda nie może wziąć w nich udziału (...). Z powyższym strona rosyjska musiała kalkulować także to, że w przypadku ostrego, brutalnego ataku mogłaby się spotkać z reakcją któregoś z przywódców występujących na miejscu" - powiedział.

Szczerski natomiast pozytywnie wypowiedział się o wystąpieniu wiceprezydenta USA Mike'a Pence'a, który uderzył w narrację mówiącą o "polskich obozach zagłady". "Wiceprezydent Pence dokładnie powiedział to, że Oświęcim to było polskie miasto, a Auschwitz to było dzieło Niemiec, które chciały zniszczyć polską kulturę i państwo, dlatego budowały Auschwitz w miejsce polskiego Oświęcimia. I to jest niezwykle ważne, bo uderza w narrację o polskich obozach śmierci" - zaznaczył Szczerski

W Jerozolimie w czwartek odbyło się V Światowe Forum Holokaustu z okazji 75. rocznicy wyzwolenia obozu w Auschwitz i Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Przybyło na nie ponad 40 szefów państw i rządów. Nieobecny był prezydent RP Andrzej Duda, któremu odmówiono możliwości zabrania głosu. Obchody zorganizowała Fundacja Światowego Forum Holokaustu we współpracy z Instytutem Yad Vashem i pod patronatem prezydenta Izraela Reuwena Riwlina. Wydarzenie współfinansował związany z Kremlem oligarcha Wiaczesław Mosze Kantor.(PAP)

autorka: Klaudia Torchała

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.