Sochański prowadził kampanię w wyborach pod hasłem "Dotrzymujemy słowa". W swoim programie od początku zwracał uwagę na "dostępność" Szczecina, przedstawiając hasło "Szczecin dostępny i sprawiedliwy". Nacisk położył na aspekt komunikacyjny.

"Dla takiego miasta, jak Szczecin granicznie, więc peryferyjnie położonego najważniejszą sprawą jest dostępność. Naszą atrakcyjność wyznaczają połączenia drogowe, kolejowe, lotnicze i drogi wodne. Szczecin musi być dostępny dla młodych, kreatywnych ludzi, którzy znajdą tutaj dobrą pracę, dobre miejsce do zamieszkania i do życia, dla siebie i swoich dzieci, bo podstawowym problemem miasta staje się ubytek mieszkańców i brak rąk do pracy" - mówił Sochański w wywiadzie dla PAP.

Podkreślał też w swojej kampanii wyborczej działania dotyczące gospodarki morskiej. Mówił o specjalnym programie podatkowym dla Stoczni Szczecińskiej, czy modernizacji miejskich nabrzeży.

Reklama

"Dla Stoczni Szczecińskiej miasto musi mieć specjalny program podatkowy. Nie można obciążać odradzającej się stoczni najwyższymi stawkami podatku od nieruchomości, bo lepiej jeżeli stocznia zatrudni więcej specjalistów i miasto dostanie część podatków dochodowych od osób tam pracujących, niż gdybyśmy tak po prostu obciążali stocznię wprost najwyższymi podatkami. Przedsiębiorstwa portowe potrzebują też lepszych połączeń drogowych i kolejowych, o czym już mówiłem. Modernizacji wymagają szczecińskie nabrzeża. Do centrum Szczecina zawiną chętnie duże statki pasażerskie, ale tylko wtedy, gdy pogłębimy reprezentacyjne nabrzeże przy Wałach Chrobrego. W Szczecinie powinien także pływać tramwaj wodny, łączący w regularnych rejsach północ z południem miasta, oraz małe statki pasażerskie do innych miejscowości nad Odrą, Zalewem Szczecińskim i Bałtykiem" - mówił PAP kandydat.

Za potrzebę numer jeden uznał rewitalizację centrum Szczecina, nie tylko rozumianą jako program architektoniczny, ale przede wszystkim jako społeczny. "Miasto musi zadbać o to, aby wszystkie mieszkania wyposażyć w wodę i kanalizację oraz o remonty elewacji. Natomiast na osiedlach muszą powstawać centra usług społecznych, gdzie mieszkańcy niezależnie od wieku będą mogli w swoim sąsiedztwie spotykać się, korzystać z zajęć sportowych, kulturalnych, edukacyjnych" - powiedział.

Reklama

Najważniejsze plany Sochańskiego w sferze kultury to utrzymanie ambitnego programu filharmonii, nowa siedziba dla Teatru Współczesnego, współpraca przy rozbudowie Muzeum Narodowego. "Szczecin musi być w przyszłości miejscem ważnych wypowiedzi na temat nowej Europy postulowanej przez środowiska konserwatywne" - ocenił.

Bartłomiej Sochański urodził się w Szczecinie w 1955 r. Ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, a następnie aplikację radcowską. Był radcą prawnym w Stoczni Remontowej "Gryfia". W grudniu 1981 r. został zwolniony z pracy za działalność opozycyjną. Angażował się w działalność "Solidarności" m.in. jako doradca i autor tekstów i oświadczeń do prasy podziemnej.

Od 1987 pracował jako adwokat, zajmował się głównie prawami człowieka, prawem gospodarczym, karnym i międzynarodowym. Był m.in. pełnomocnikiem rodzin katyńskich w sporze przeciwko Federacji Rosyjskiej przed Trybunałem w Strasburgu. W 1989 r. dołączył do Obywatelskiego Komitetu Porozumiewawczego "Solidarność", rok później w wyborach samorządowych został wybrany na radnego miejskiego. W 1994 radni wybrali Sochańskiego na prezydenta miasta. Funkcję tę pełnił do 1998 r.

W latach 1991-1994 należał do Kongresu Liberalno-Demokratycznego, później, do 2001 r. działał w Unii Wolności. W 2001 r. został honorowym konsulem Niemiec w Szczecinie. Trzy lata później wystartował w wyborach do Parlamentu Europejskiego z listy Inicjatywy dla Polski. W wyborach samorządowych w 2010 r. kandydował na urząd prezydenta miasta z własnego komitetu "Obudźmy Szczecin". Uzyskał blisko 12 proc. głosów i nie otrzymał mandatu.

Od 2017 r. jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Jako kandydat na prezydenta popierany przez Zjednoczoną Prawicę został przedstawiony w kwietniu br. Po ogłoszeniu kandydatury zrezygnował z funkcji konsula i zawiesił działalność w kampanii prawniczej.

Sochański jest żonaty, ma troje dorosłych dzieci. Wśród swoich zainteresowań wymienia pływanie i brydża. Deklaruje, że jest kibicem Pogoni Szczecin i piłkarskiej reprezentacji Polski.

Lokalni dziennikarze i komentatorzy oceniali, że kampania wyborcza Sochańskiego była bardziej intensywna od działań Piotra Krzystka, ale spokojniejsza od kampanii Sławomira Nitrasa. Sondaże nie dawały pewności co do wejścia kandydata PiS do drugiej tury wyborów. Faworytem był Krzystek, natomiast drugie miejsce – w zależności od sondażu – przypadało Sochańskiemu lub Nitrasowi.