Furgo zamieścił w poniedziałek na Twitterze plakat z grafiką przedstawiającą przerobione twarze czołowych polityków Zjednoczonej Prawicy – Jarosława Kaczyńskiego, Antoniego Macierewicza, Zbigniewa Ziobrę i Mateusza Morawieckiego. Na dole plakatu widniał napis: "Złe duchy nad Twoim domem! Wspieraj UE, a zostaniesz uratowany". Polityk napisał: "Wymowna ta grafika, #IdźNaWybory, #IdęNaWybory, #ZepsulicięPolsko". Internauci zauważyli jednak, że to przeróbka propagandowego plakatu kolportowanego przez Niemców w czasie II wojny światowej.

Podczas sobotniej konwencji regionalnej Koalicji Obywatelskiej w Poznaniu lider PO Grzegorz Schetyna mówił m.in., że w najbliższych wyborach Polacy wybiorą między "wolnością" a "brakiem wolności". "Musimy wygrać te wybory i zmobilizować wszystkie pozytywne siły i strząsnąć ze zdrowego drzewa naszego państwa PiS-owską szarańczę" - mówił szef PO.

W Polskim Radiu 24 Sasin został zapytany w kontekście wypowiedzi Schetyny i plakatu umieszczonego przez Furgo, czy w polityce wszystko jest możliwe i każdy chwyt jest dozwolony. "Nie jest dozwolony każdy chwyt. Są granice, które powinny jednak obowiązywać" - odpowiedział. "Te granice były wielokrotnie przekraczane przecież. Przypomnijmy, że nasi oponenci z Platformy Obywatelskiej, to są mistrzowie w szerzeniu nienawiści, w budowaniu podziałów, pokazywaniu kto jest lepszy, kto jest gorszy. Gorsi zawsze są ci, którzy nie popierają Platformy Obywatelskiej, gorsi są ci, którzy głosują na Prawo i Sprawiedliwość" - mówił minister.

Reklama

Sasin zaznaczył, że b. szef PO Donald Tusk w czasie pierwszych rządów Prawa i Sprawiedliwości w latach 2005-2007 "nakręcił kampanię nienawiści". Przypomniał m.in. że atakowano wówczas prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Dodał, że obecnie ataki osiągają punkt kulminacyjny. "Do czego to może prowadzić, to już wiemy" - powiedział szef KSRM. Przypomniał, że 19 października 2010 r. w łódzkim biurze poselskim europosła Janusza Wojciechowskiego oraz posła Jarosława Jagiełły został zastrzelony działacz PiS Marek Rosiak. Zabójca do biura wszedł krzycząc, że nienawidzi PiS oraz jej prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

Sasin określił, że nazywanie zwolenników PiS "szarańczą" to "język nazistowski, język znany z hitlerowskich Niemiec".

Grzegorz Furgo po głosach krytyki usunął wpis i przeprosił. "Kontrowersyjną grafikę usunąłem, przyznając, że nie miałem zielonego pojęcia, że istnieje podobny oryginał z czasów II wojny światowej. Wszystkich, którzy zostali urażeni przepraszam" - napisał na Twitterze polityk PO.

Szef KSRM ocenił to wytłumaczenie jako "głupie i naiwne". (PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski