Reklama

"Ta decyzja oznacza (...) przyciągnięcie większej liczby inwestorów do Polski. Ona oznacza bezpieczeństwo na rynkach finansowych. Ona wreszcie też oznacza niższe koszty obsługi długu, a przez to więcej środków możemy przeznaczyć na nasze programy rozwojowe, infrastrukturalne, społeczne" - powiedział premier w radiu RMF FM.

W piątek wieczorem agencja S&P Global Ratings podwyższyła długoterminowy rating Polski w walucie obcej do "A-" z BBB+". Dodano, że perspektywa ratingu jest stabilna.

Premier przyznał, że nie jest "za bardzo" zaskoczony decyzją agencji S&P. "Dlatego że wiem, jak wygląda polska gospodarka. Wiem, w jakim jest stanie - jest w bardzo dobrym stanie. A więc agencje ratingowe mają twardy orzech do zgryzienia. Po prostu wiedzą doskonale, że perspektywy naszego budżetu, długu publicznego, wzrostu PKB są dobre lub bardzo dobre" - powiedział premier.

Przypomniał, że wcześniej ta sam agencja obniżyła nam rating.

"Dla mnie to jest taki znak drogowy. To +A+ to jest znak drogowy, że idziemy we właściwym kierunku przede wszystkim z perspektywy polskich rodzin, polskich obywateli. Jestem daleki też od jakiegoś triumfalizmu. W tym sensie, że jest to potwierdzenie - no powiedzmy to sobie delikatnie - przez instytucje, które nie były za bardzo sprzyjające, czy nie są za bardzo sprzyjające naszemu rządowi, bo my naruszyliśmy tyle interesów, że rzeczywiście te zagraniczne instytucje też czasami nie za bardzo za nami przepadają" - ocenił szef polskiego rządu. (PAP)

autor: Aneta Oksiuta