Ludzie niepodległości: Mieczysław Bekker. Polski wkład w misję Apollo

Ludzie Niepodległości
Ludzie NiepodległościDziennik Gazeta Prawna
10 listopada 2018

O niewielu ludziach można powiedzieć, że przyczynili się do rozwoju motoryzacji w kosmosie. Mieczysław Bekker był jednym z nich. Miał unikatowe zainteresowania: przed II wojną światową jako pracownik MON zajmował się pojazdami wojskowymi, a konkretnie sposobem, w jaki ich koła czy gąsienice zachowują się w kontakcie z podłożem. Już w latach 30. było bowiem pewne, że w razie konfliktu mobilność wojsk będzie kluczowa.

Po wrześniowej klęsce ewakuował się, by finalnie osiąść w USA. Kontynuował tam swoje prace, wykładał i pracował dla General Motors. Jego dwie książki zapoczątkowały zupełnie nową dziedzinę wiedzy – terramechanikę. To unikatowe doświadczenie sprawiło, że Bekker włożył swoją cegiełkę w program Apollo.

Program od samego początku zakładał bowiem wysłanie na Księżyc nie tylko człowieka, ale i jakiegoś pojazdu. Pierwotnie miało to być ważące kilka ton mobilne laboratorium, ale ze względów oszczędnościowych stanęło na ważącym kilkaset kilogramów łaziku. Konstruktorzy od razu stanęli wobec przyziemnych (nomen omen) problemów: czy pojazd nie zapadnie się w księżycowym gruncie?

Jakiej wielkości koła powinien mieć? Czy powinny mieć opony? To właśnie obliczenia Bekkera pozwoliły na zoptymalizowanie konstrukcji. W opracowaniu podsumowującym działanie pojazdu na Księżycu w 1972 r. znalazły się podziękowania „za niekwestionowane doświadczenie i przewodniego ducha dr. M. Bekkera, które doprowadziło do zakończonej sukcesem budowy łazika księżycowego”.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dodatek DGP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.