70 lat nieistnienia Konstantego Rokickiego

Juliusz Kühl i Konstanty Rokicki / źródło: IPN
Juliusz Kühl i Konstanty Rokicki / źródło: IPNInne
9 października 2018

W połowie lipca 1958 r. dwie gazety w szwajcarskiej Lucernie zamieszczają drobne ogłoszenie, które nawet przy najlepszych chęciach nie może być nazwane nekrologiem. Rubryka nazywa się zresztą „Zgony”.

Nikt w niej nie informuje „z głębokim żalem” ani nikogo nie opłakuje. Suche fakty: „Konstanty Rokicki, zawód: urzędnik konsularny, obywatel polski, urodzony 1899, Flüelen, kanton Uri, pogrzeb w poniedziałek, 10.00”. Dwa dni później Rokicki zostanie zakopany w sekcji dla ubogich na cmentarzu w Lucernie. Nic nie wskazuje na to, by ktokolwiek był obecny na jego pogrzebie. 20 lat później usypany z ziemi kopiec przestanie istnieć, następnie nagrobki zmienione zostaną w trawnik. Po 60 latach, gdy dziennikarze DGP dowiedzą się, kim był Rokicki, nie będzie po nim śladu.

Pozostało 89% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.