Jak polscy dyplomaci ratowali Żydów podczas wojny. Niedostępne dotychczas archiwum trafi do Polski

Żydzi eskortowani przez Niemców w drodze do przymusowej pracy (Warszawa, marzec 1940 r.), fot. z: "Warszawa stolica Polski", Społeczny Fundusz Odbudowy Stolicy, wyd. II, Warszawa 1949, s. 72.
Żydzi eskortowani przez Niemców w drodze do przymusowej pracy (Warszawa, marzec 1940 r.), fot. z: "Warszawa stolica Polski", Społeczny Fundusz Odbudowy Stolicy, wyd. II, Warszawa 1949, s. 72.Domena Publiczna
6 sierpnia 2018

Niemal dokładnie w rocznicę ujawnienia przez DGP nieznanych dotychczas szczegółów akcji ratowania Żydów przez polskich dyplomatów pracujących w Szwajcarii, udało się odzyskać bezcenne archiwum rodziny Eissów. Wśród dokumentów znajdują się m.in. oryginały paragwajskich paszportów, które wypisywał dla Żydów konsul Konstanty Rokicki, pracujący pod nadzorem posła Aleksandra Ładosia.

Dzięki latynoamerykańskim paszportom, które polscy dyplomaci załatwiali w ścisłej współpracy ze szwajcarskimi środowiskami żydowskimi, udało się uratować co najmniej kilkuset Żydów, nie tylko z Polski, ale także m.in. z Belgii, Holandii i Niemiec. Niektórzy żyją do dziś. Jak pisaliśmy, III Rzesza sądziła, że obywateli państw latynoamerykańskich uda się wymienić na potencjalnych niemieckich jeńców.

Polacy i Żydzi kupowali od konsuli puste blankiety paszportów, które następnie Rokicki uzupełniał przy użyciu danych dostarczonych przez środowiska żydowskie. Posiadacze paszportów byli wysyłani do obozów jenieckich zamiast do komór gazowych w Auschwitz czy Treblince. Grupie berneńskiej udałoby się ocalić więcej ludzi, gdyby nie wpadka, po której rządy latynoamerykańskie w większości przestały uznawać legalność paszportów. Wielu ich posiadaczy ostatecznie trafiło więc do Auschwitz.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.