Co najmniej trzy osoby, w tym dziecko, zginęły gdy zamachowiec samobójca zdetonował w niedzielę rano ładunki wybuchowe w samochodzie pod budynkiem okręgowych władz w stolicy Somalii, Mogadiszu - poinformowała policja.

Zamachowiec usiłował staranować posterunek sił bezpieczeństwa przed wjazdem do siedziby władz okręgu Howlwadag; gdy usiłowały go zatrzymać, odpalił ładunek - podał kapitan policji Abdullah Husajn.

Husajn oskarżył o atak islamistyczne ugrupowanie Al-Szabab, powiązane ze wschodnioafrykańskim odłamem Al-Kaidy.

Reklama

Rzecznik prasowy władz stolicy Salah Hasan Omar powiedział z kolei, że w eksplozji zostało rannych osiem osób, głównie studenci pobliskiej szkoły koranicznej. Dodał, że ofiar może być więcej, gdyż wybuch uszkodził pobliskie budynki, w tym meczet.

Al-Szabab walczy o narzucenie w Somalii surowej wersji islamu. Choć ekstremiści ponieśli w ostatnich latach straty, ich ugrupowanie nadal przeprowadza krwawe ataki w wielu rejonach Somalii, a zwłaszcza w stolicy kraju.

Al Szabab zorganizował w Mogadiszu zamach w październiku ubiegłego roku; zginęło w nim 512 osób.