Szczuka: Manifa nie jest promocją aborcji!

7 marca 2009

Ósmy marca to świetna okazja do zastanowienia się nad charakterem tego święta. Jaką twarz ma dzisiaj Dzień Kobiet? Nie ma już goździka, nie ma pary nylonowych pończoch i mielonej kawy. Jest za to coroczny pochód - Manifa. Tylko czy tak właśnie wygląda twarz większości polskich kobiet? Pójść czy nie pójść? Oto jest pytanie...

"Poszłam tak z ciekawości, czemu nie, kobiece święto przecież. Co prawda w telewizji straszyli, ale co tam" - mówi mi jedna pani koło czterdziestki. "Stoję w tym tłumie, a ktoś wciska mi ulotkę - jedną, drugą, dziesiątą. I coś tam jest o lesbijkach, a także inne tematy. Aborcja, przyjazny ginekolog... To ja już nie rozumiem, czy to ten ginekolog, co mnie wyskrobie?" - pyta zdezorientowana.

I rzeczywiście. Dla takiej osoby, która po raz pierwszy i trochę z niedowierzaniem zdecydowała się uczestniczyć w Manifie, może to być ostatnia taka impreza.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.