Krakowski sąd nie zgodził się na uchylenie zakazu opuszczania kraju przez Dubienieckiego

10 lipca 2018

Krakowski sąd ponownie nie zgodził się we wtorek na uchylenie zakazu opuszczania kraju przez Marcina Dubienieckiego, oskarżonego o wyłudzenie 14,5 mln zł z PFRON - ustaliła we wtorek PAP w sądzie. Proces w tej sprawie ruszy prawdopodobnie jesienią.

Był to już kolejny wniosek obrońców Marcina Dubienieckiego o uchylenie zakazu opuszczania kraju przez oskarżonego. Sąd nie uwzględnił tego wniosku.

Stwierdził także brak podstaw do zmiany środka zapobiegawczego w postaci poręczenia majątkowego, o co wnosili poręczyciele.

Marcin Dubieniecki (wyraził zgodę na podawanie nazwiska - PAP) został oskarżony przez Prokuraturę Regionalną w Krakowie wraz z ośmioma innymi osobami m.in. o wyłudzenia 14,5 mln zł z Państwowego Funduszu Osób Niepełnosprawnych i pranie pieniędzy.

Zdaniem prokuratury Marcin Dubieniecki razem z oskarżonym Wiktorem D. kierowali zorganizowaną grupą przestępczą, a pozostałe osoby uczestniczyły w niej w różnych aspektach i w różnym zakresie. Grupa działała od 1 maja 2012 r. do 23 sierpnia 2015 r. i wyłudziła 14,5 mln zł z PFRON oraz usiłowała wyłudzić kolejne 500 tys. zł. Dwaj główni oskarżeni mają również zarzuty udziału w procederze prania pieniędzy.

Akt oskarżenia w tej sprawie w grudniu ub.r. trafił do Sądu Okręgowego w Krakowie.

Marcin Dubieniecki został zatrzymany w sierpniu 2015 r. i aresztowany. W październiku 2016 r., po 14 miesiącach przebywania w areszcie, został zwolniony po wpłaceniu 3 mln zł poręczenia majątkowego. Zastosowano wobec niego także zakaz opuszczania kraju połączony z zaborem paszportu oraz dozór policyjny.

W połowie lutego br. krakowski sąd nie uwzględnił wniosku obrońców o uchylenie wobec Dubienieckiego środka zapobiegawczego w postaci zakazu opuszczania kraju. Jednocześnie sąd zmienił wobec Dubienieckiego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji w ten sposób, że zmniejszył częstotliwość jego stawiennictwa w Komendzie Miejskiej Policji w Gdyni na jeden raz w miesiącu.

Na początku kwietnia krakowski Sąd Okręgowy uchylił zgodę na wyjazd Marcina Dubienieckiego do USA na konsultacje medyczne. Początkowo sąd wyraził na to zgodę, ale zażalenie wniósł prokurator. Sąd uwzględnił zażalenie prokuratora i uchylił swoje wcześniejsze postanowienie. Jak się okazało, zmieniły się również okoliczności sprawy, ponieważ USA anulowały wizę Dubienieckiego. Kolejny wniosek o uchylenie zakazu opuszczania kraju rozpoznawany był we wtorek.

Proces w tej sprawie rozpocznie się prawdopodobnie jesienią. Sąd Okręgowy w Krakowie dwukrotnie występował z wnioskiem o przeniesienie procesu do Sądu Okręgowego w Warszawie. W pierwszym powoływał się na ekonomikę procesową i wskazywał, że spośród 422 świadków z całej Polski, którzy będą wzywani na rozprawę, duża część zamieszkuje w Warszawie. Na początku marca Sąd Apelacyjny nie uwzględnił tego wniosku: wskazał, że liczba świadków spoza okręgu krakowskiego nie jest przeważająca, i nakazał prowadzenie procesu w Krakowie.

W maju krakowski sąd z urzędu przekazał do Sądu Najwyższego wniosek dwojga niepełnosprawnych współoskarżonych o przeniesienie procesu do Warszawy. Wskazywali oni, że znają topografię stolicy i łatwiej im się będzie poruszać po tym mieście, natomiast Krakowa nie znają wcale.

Sąd Najwyższy uznał jednak, iż stan zdrowia obojga oskarżonych nie uniemożliwia im udziału w rozprawie. "Ze względu na szczególną zawiłość sprawy, zaangażowanych zostało do jej rozpoznania trzech sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie. Omawiana sprawa jest bardzo obszerna przedmiotowo i podmiotowo, kolejne występowanie przez sąd właściwy o jej przekazanie innemu sądowi (...) wywołuje wrażenie chęci uchylenia się od jej rozpoznania" - zaznaczono m.in. w uzasadnieniu decyzji SN.(PAP)

autor: Anna Pasek

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.