Reforma służby zdrowia, w tym zaradzenie problemowi braku lekarzy i pielęgniarek, to jedno z najważniejszych wyzwań, przed jakimi stoi obecnie rząd – oceniła w sobotę w Sosnowcu (Śląskie) wicepremier i szefowa Komitetu Społecznego Rady Ministrów Beata Szydło.
Reklama

W odpowiedzi na pytanie uczestniczącej w spotkaniu pielęgniarki o to, jak rząd zamierza rozwiązać problem dotkliwego braku w polskich szpitalach pielęgniarek oraz lekarzy wicepremier przyznała, że to jedno z najważniejszych wyzwań. „Prowadzimy reformę, wprowadziliśmy sieć szpitali, zmieniamy organizację, by ułatwić dostępność do usług medycznych, co roku będziemy zwiększać finansowanie służby zdrowia, by w 2021 r. osiągnąć poziom 6 proc. PKB. Te działania powinny w znakomity sposób poprawić sytuację służby zdrowia” – powiedziała.

Zaznaczyła, że jest świadoma średniej wieku pielęgniarek w polskiej służbie zdrowia – to 54 lata. „Zwiększamy nabór i liczbę miejsc na studia medyczne, uruchamiamy takie kierunki na nowych uczelniach, ale zanim te kadry zostaną wykształcone, trochę czasu będzie musiało upłynąć” – dodała Beata Szydło.

Wskazała, że również w zreformowanych szkołach branżowych kładzie się nacisk na kształcenie kadr na potrzeby służby zdrowia i przyznała, że argumentem dla lekarzy i pielęgniarek muszą być też atrakcyjne zarobki.

Wicepremier podsumowała podczas spotkania 2,5 roku rządów PiS, wspominając kampanię z 2015 r. „Była bardzo trudna, nikt specjalnie nam szans na zwycięstwo nie dawał, na pewno nikt nie dawał szans Andrzejowi Dudzie. Wygrał te wybory, został prezydentem, a jesienią to wy daliście nam mandat do rządzenia Polską” – wspominała.

Za jedno z największych osiągnięć rządu uznała program 500 Plus. „Największym powodem mojej osobistej satysfakcji jest to, że zlikwidowaliśmy biedę wśród dzieci” – powiedziała. Przedstawiła też planowany przyznania minimalnej emerytury dla matek, które urodziły i wychowały przynajmniej czwórkę dzieci, wskazując, że to rozwiązanie pomoże kobietom, które ze względu na wychowywanie dzieci mają bardzo niską emeryturę.

Zapewniła też o wsparciu dla seniorów i determinacji w reformowaniu sądownictwa. W tym kontekście wymieniła głośną sprawę drukarza, który odmówił wydrukowania plakatów fundacji LGBT. Sąd Najwyższy oddalił w tym tygodniu kasację prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry. Ziobro złożył kasację na korzyść drukarza i wnosił w niej o uchylenie wyroków obu instancji zapadłych w sprawie i uniewinnienie mężczyzny. W mocy pozostaje wyrok, w którym Adama J. uznano za winnego wykroczenia, choć odstąpiono od kary. „To zbulwersowało opinię publiczną, nie mieści się w głowie, że nie można odmówić, kiedy moje przekonania, światopogląd jest łamany” – oceniła wicepremier.

Uczestnicy spotkania przywitali i pożegnali byłą premier owacją na stojąco.