Rosja nie będzie zwlekała z przyjęciem ustawy o działaniach odwetowych dotyczących sankcji USA; projekt ustawy powinien zostać przyjęty sprawnie - powiedział w poniedziałek wiceszef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Riabkow.
Reklama

“Grafik rozpatrzenia tego ważnego projektu ustawy będzie skonstruowany tak, żeby nie zwlekać. Sytuacja po prostu sama dyktuje konieczność dość energicznych działań” - powiedział wiceminister agencji RIA-Nowosti.

Zastrzegł, że nie może określić konkretów, jednak “z politycznego punktu widzenia, zgodnie ze stanowiskiem MSZ widzimy potrzebę, by było to urzeczywistnione w sposób dość dynamiczny” - powiedział Riabkow.

Wiceminister zarzucił Stanom Zjednoczonym prowadzenie polityki “niepohamowanych sankcji we wszystkich kierunkach”. Jak dodał, Moskwa omawia tę kwestię ze swymi partnerami z grupy BRICS i państwami G20.

Duma Państwowa, niższa izba parlamentu Rosji, przygotowała wstępny projekt ustawy, który daje władzom Rosji możliwość zastosowania łącznie 16 działań odwetowych w związku z sankcjami USA. Zdaniem dziennika "RBK" fakt, iż projekt wnieśli liderzy wszystkich czterech frakcji w Dumie, świadczy o tym, że decyzja zapadła nie na szczeblu parlamentu, lecz wyższym. Pierwsze czytanie zaplanowano na 8 maja.

Projekt nie zakłada wprowadzenia natychmiastowych sankcji, ale przedstawia propozycje, z których będzie mógł skorzystać prezydent Władimir Putin. Dokument nie zobowiązuje prezydenta ani rządu do wprowadzenia wszystkich restrykcji jednocześnie.

W projekcie proponuje się na przykład ograniczenie na mocy decyzji rządu importu lub eksportu określonych towarów, m.in. produkcji rolniczej, surowców, alkoholu i tytoniu czy lekarstw. Ustawa dawałaby również możliwość zerwania współpracy z USA w pewnych sferach, wprowadzenia ograniczeń w dostępie strony amerykańskiej do współpracy z rosyjskimi firmami państwowymi i w zatrudnianiu specjalistów amerykańskich w Rosji.

Wśród proponowanych kroków wyróżnia się na przykład “wyczerpanie wyłącznego prawa” na znaki towarowe należące do firm i obywateli USA czy podwyższenie opłat związanych z obsługą nawigacyjną i lotniczą amerykańskich samolotów w Rosji.

Propozycje sankcji dotyczą sektorów, w których USA lub firmy amerykańskie są zależne od Rosji. Są to m.in. budowa samolotów (dostawy tytanu dla koncernu Boeing), silniki rakietowe (potrzebne do wystrzeliwania satelitów amerykańskich w kosmos) i energetyka jądrowa (dostawy uranu do USA). Rosyjscy komentatorzy oceniają, że sankcje te mogą być bolesne dla USA, ale dla Rosji okażą się zarazem “strzałem w stopę”, bowiem negatywnie odbiją się na jej własnej gospodarce.

Eksperci zwracają uwagę, że wartość obrotów handlowych USA z Rosją jest ponad 20-krotnie mniejsza niż wartość obrotów handlowych USA z Chinami: około 20 mld USD rocznie wobec około 637 mld USD.

Jeśli sformułowanie “wyczerpanie wyłącznego prawa na znaki towarowe” oznacza uchylenie tego prawa, to taki krok stanowić będzie naruszenie podpisanych przez Rosję umów międzynarodowych dotyczących własności intelektualnej - zauważa “RBK”, powołując się na oceny prawników. Ich zdaniem może to doprowadzić do zniknięcia w Rosji pojęcia podróbek i zalania rynku przez towary niskiej jakości.