Dziennikarz, jak każdy człowiek, ma prawo do obywatelskiego zaangażowania i do publicznej walki z kimś/czymś albo o kogoś/coś. Trudno odmówić tego prawa Wojciechowi Czuchnowskiemu z „Gazety Wyborczej”, który na konferencji Antoniego Macierewicza nazwał byłego szefa MON kłamcą i przestępcą.
Joanna Szczepkowska w 2010 r. podczas przedstawienia, w którym brała udział, nieoczekiwanie pokazała cztery litery w proteście przeciwko wykrzywianiu idei teatru przez reżysera. Nagrodę Nobla, pokojową rzecz jasna, dostanie ten, kto dotarłby do p. Szczepkowskiej z przesłaniem, że jej gest nie tylko ośmieszył reżysera, ale podważył także jej własną wiarygodność oraz mógł zostać odczytany przez publiczność jako obraźliwy, a nie jako dający do myślenia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.