Szymański: Prof. Krasnodębskiemu należy się stanowisko wiceszefa PE

Konrad Szymański
Konrad SzymańskiPAP
26 lutego 2018

Niechęć PO do poparcia kandydatury europosła PiS Zdzisława Krasnodębskiego na wiceszefa PE oznacza niedźwiedzią przysługę dla procesu integracji europejskiej - uważa wiceszef MSZ Konrad Szymański. Jego zdaniem Krasnodębskiemu, jako członkowi frakcji EKR, należy się to stanowisko.

Szymański odniósł się w radiowej Jedynce do słów posła PO Marcina Kierwińskiego, który mówił w poniedziałek, że "jest sceptyczny" wobec kandydatury europosła PiS prof. Zdzisława Krasnodębskiego na wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego na miejsce Ryszarda Czarneckiego. Jak wskazał poseł, Krasnodębski jest eurosceptykiem.

- Myślę, że to jest niedźwiedzia przysługa dla procesu integracji europejskiej, bo za tym kryje się sugestia, że w demokracji europejskiej dopuszczone są wszystkie głosy, pod warunkiem, że są one określonego typu - że są apologią tego procesu, a jeżeli ktoś ma opinie krytyczne, to powinien korzystać tylko z części swoich praw jako poseł do Parlamentu Europejskiego - zaznaczył Szymański.

- To dość kuriozalna konstrukcja. Rozumiem, że kryje się za nią tak naprawdę niechęć PO do popierania polskich kandydatów na ważne stanowiska unijne i w tym nie ma nic nowego - dodał.

Szymański zaznaczył, że Krasnodębski jest jednym z bardziej aktywnych i zaangażowanych w dyskusję europejską europosłów. - Wydaje się, że jest dobrym obyczajem, także w PE, żeby szanować pluralizm opinii, szanować prawa poszczególnych grup politycznych do uzyskiwania określonych stanowisk - dodał.

- Powiedzmy sobie szczerze, prof. Krasnodębskiemu, jako członkowi frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów należy się to stanowisko - oświadczył wiceszef MSZ.

Szymański pytany był także o wypowiedź lidera PO Grzegorza Schetyny, który podczas sobotniego posiedzenia Rady Krajowej Platformy mówił, że jedną z porażek polskiego rządu jest odwołanie Ryszarda Czarneckiego ze stanowiska wiceprzewodniczącego PE.

- Tu znowu jest pytanie, na czym ma polegać europejska demokracja? Ja rozumiem, że wiele osób może uznać, że sposób polemiki w dzisiejszej demokracji może być czasem rażący, czy ostry. Czy to powinno oznaczać, że prawa niektórych posłów, w tym wypadku posła Czarneckiego, do pełnienia funkcji publicznych w Parlamencie powinny być w jakiś sposób ograniczane? Nie wydaje mi się, że to byłoby dobre dla samej europejskiej demokracji - ocenił wiceminister.

Europoseł PiS Zdzisław Krasnodębski miałby zastąpić na stanowisku wiceprzewodniczącego PE Ryszarda Czarneckiego, odwołanego 6 lutego br. w związku z wypowiedzią o europosłance PO Róży Thun. Ostateczne decyzje w sprawie Krasnodębskiego mają zapaść po porozumieniu ze wszystkimi formacjami, które wchodzą w skład Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, do których należy także Prawo i Sprawiedliwość.

W połowie lutego w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Grzegorz Schetyna zadeklarował poparcie dla kandydatury europosła PiS. - Jeśli będzie przedstawiona kandydatura prof. Krasnodębskiego, to politycy PO zagłosują za Polakiem - powiedział szef Platformy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.