"Francuzi" Warlikowskiego w Nowym Teatrze: Elegia dla Europy

"Francuzi" Warlikowskiego w Nowym Teatrze: Elegia dla Europy
Fot. Tal Bitton / Nowy Teatr w WarszawieDziennik Gazeta Prawna
9 października 2015

„Francuzi” Krzysztofa Warlikowskiego to wywiedzione z Prousta gorzkie, choć zaprawione zjadliwą ironią pożegnanie ze Starym Kontynentem i budującym go systemem wartości. Skąpana w blasku celebrytów stypa dawnej arystokracji i manifest wykluczonych

Nie wiem, czy patrzę na świat z tego samego co Lupa okna” – pisał przed laty o spektaklu „Lunatycy” mój mistrz w krytyce Andrzej Wanat. Ze mną było inaczej. Przez lata wiedziałem dobrze, że mój świat nie ma wiele wspólnego ze scenicznymi opowieściami Krzysztofa Warlikowskiego. Kiedy po „Oczyszczonych” Sarah Kane pisano, że po tym przedstawieniu nic nie będzie już takie same, buntowałem się. Dopiero odległy już o dekadę „Krum” Hanocha Levina odmienił moje spojrzenie. Zobaczyłem w tej ściszonej inscenizacji głos także mojego pokolenia. Gorzki bilans strat, bez jakichkolwiek zysków. Przejęło mnie, że owo wspaniałe przedstawienie zrodziło się ze zwątpienia artysty, z niepewności, czy pozostanie jeszcze w teatrze. Kiedyś był dla mnie Warlikowski autorem poznańskiego „Roberto Zucco” i warszawskiej „Elektry”, potem oddalił się o lata świetlne. Od „Kruma” na nowo stał się bliski. Kolejne inscenizacje czasem trafiały w punkt, innym razem chybiały celu. Mimo to jednak Warlikowski stał się punktem odniesienia. Poetą teatralnej melancholii, w którego przedstawieniach przeglądałem się z własnymi emocjami. Rzadka sytuacja.

Pozostało 86% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.