Max – fantastycznie zagrany przez mrukliwego, wycofanego Toma Hardy’ego – najpierw będzie walczył o swoje życie, ale przecież wiadomo, że w końcu stanie w obronie prześladowanych kobiet
Tyle lat trwała produkcja czwartej części „Mad Maksa”, że można było zwątpić, czy film kiedykolwiek powstanie. Pamiętam czasy, w których Mel Gibson był gotów ponownie zagrać tytułową rolę, pamiętam nawet pomysł reżysera George’a Millera, żeby projekt zrealizować w formie trójwymiarowej animacji. Ostatecznie od pierwszego zarysu scenariusza do premiery minęło ponad 17 lat, ale filmowi to wcale nie zaszkodziło.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)