O radykałach na stanowiskach, czyli ruchy narodowe w polityce dawniej i dziś

O radykałach na stanowiskach, czyli ruchy narodowe w polityce dawniej i dziś
fot. NACA Antyżydowskie protesty na Uniwersytecie Warszawskim, 1936 r.DGP
25 stycznia 2019

Oferując radykałom stanowiska i profity, obóz władzy może ich kupić wraz z elektoratem. Jednak nieuchronnym kosztem transakcji staje się przejęcie w tym pakiecie skrajnych idei.

4124144-magazyn-dgp-25-01.png

Nawet zagorzali zwolennicy rządu PiS zadawali sobie pytanie, dlaczego premier powołał Adama Andruszkiewicza na stanowisko wiceministra cyfryzacji. Nie zrobił tego ze względu na jego kompetencje – tych byłemu prezesowi Młodzieży Wszechpolskiej odmawiali nawet dawni polityczni przyjaciele z Ruchu Narodowego. Trudno nie zgodzić się z diagnozą Piotra Zaremby („Czy Kaczyński to nowy Dmowski”, Magazyn DGP z 11 stycznia 2019 r.): „Andruszkiewicz ma zachęcać innych polityków do podobnych wędrówek. Ale też przekonywać, że w wielkim obozie prawicy jest miejsce dla narodowego nurtu. To także oferta dla wyborców o takich poglądach”.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.