Daniel Craig opowiada o kulisach powstawania „Skyfall” i pracy nad rolą agenta 007. Telewizyjna premiera najnowszego filmu o Bondzie w sobotę na antenie Canal+
Zdaje się, że najnowszy Bond kosztował cię bardzo dużo wysiłku, czysto fizycznego. Sporo w nim widowiskowej walki, wręcz bieganiny.
Do scen walki przygotowywałem się na długo przed zdjęciami w towarzystwie wykwalifikowanych ludzi, tak że na samym planie większych przeszkód nie było. Wszystko wielokrotnie omawialiśmy z choreografami. Zresztą sam kiedyś chciałem być bokserem, także skromne przygotowanie mam za sobą. Problem był raczej z bieganiem. W scenariuszu wiele scen jest opisanych na zasadzie: Bond przechodzi z miejsca A do miejsca B, a później z B do C. Problem w tym, że James nie może zrobić tego normalnie, tylko wszędzie biega. Dzień zdjęć, który na papierze wyglądał łagodnie, kończył się wielokrotną bieganiną po schodach i przez przeróżne pomieszczenia. To dosyć frustrujące, że on nie może po prostu spokojnie przejść przez pokój. Dobrze byłoby to zmienić, bo bieganie nie jest moją mocną stroną.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.