Islamscy superherosi, czyli muzułmańscy twórcy komiksów

Kadr z komiksu „Aranim” Suleimana Bakhita
Kadr z komiksu „Aranim” Suleimana BakhitaDziennik Gazeta Prawna
25 sierpnia 2017

Chcemy, żeby dzieciaki miały kogo podziwiać zamiast bin Ladena czy az-Zarkawiego – tak mówią o swojej pracy współcześni muzułmańscy twórcy komiksów.

Po długich dekadach, kiedy w komiksowym uniwersum praktycznie nie było islamskich superbohaterów – a jeżeli już, to co najwyżej w roli czarnego charakteru – dziś jest ich prawdziwy wysyp. Co jeszcze ważniejsze, sztuka ta rozkwita na Bliskim Wschodzie. Nawet matecznik islamu, Arabia Saudyjska, nie oparł się ofensywie uzbrojonych w niezwykłe moce herosów. I heroin. – Reprezentuję młodych ludzi. Latifa ich reprezentuje. Krytykom mogę tylko powiedzieć jedno: pokażcie mi swoją interpretację świata arabskiego, w którym żyjecie. Czas zacząć taką dyskusję – peroruje na łamach magazynu „Der Spiegel” 34-letni Fahad Al-Saud.

Pozostało 97% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.