Złotą Palmę w Cannes zdobył weteran brytyjskiego kina Ken Loach za „Ja, Daniel Blake”. Zasłużenie. Szkoda tylko, że jury nie dostrzegło świetnego „Patersona” Jima Jarmuscha.Na festiwal w Cannes wstęp mają jedynie autorzy. Niezależni, z własnym stylem, niepodporządkowujący się trendom ani naciskom. Reguła ta dotyczy tak twórców filmów, jak i członków jury. Decyzje tych ostatnich wywołały więcej kontrowersji niż najbardziej nawet chybione decyzje selekcjonerów.
Ci drudzy zaliczyli zaledwie jedną wtopę, ale jakże spektakularną. Zaproszenie do konkursu najnowszego filmu Seana Penna „The Last Face” z Charlize Theron i Javierem Bardemem to pomyłka dekady. Kolonialne spojrzenie na Afrykę irytuje i niepokoi, zaś rozgrywający się na tle dramatycznych wydarzeń w RPA, Liberii i Sierra Leone wątek miłości dwojga pracowników organizacji humanitarnych przyprawia o ból zębów. Podobno polski dystrybutor, którego przedstawiciele zobaczyli obraz w Cannes, zdecydował się wprowadzić go od razu na rynek DVD. Słuszna decyzja.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.