Rumunia: Rogozin świadomie próbował naruszyć sankcje UE

31 lipca 2017

Wicepremier Rosji Dmitrij Rogozin celowo wybrał lot przez rumuńską przestrzeń powietrzną, choć wiedział, że nie zostanie do niej wpuszczony, skoro jest na liście osób objętych sankcjami UE - oświadczył w poniedziałek szef MSZ Rumunii Teodor-Viorel Melescanu.

"Moim zdaniem było to świadome działanie obliczone na stworzenie problemów (w stosunkach) między Rumunią a Rosją" - powiedział szef rumuńskiej dyplomacji w wywiadzie telewizyjnym.

W piątek samolot, którym komercyjnym lotem rosyjska delegacja z Rogozinem na czele leciała z Moskwy do stolicy Mołdawii Kiszyniowa, musiał zawrócić na granicy rumuńsko-węgierskiej i z powodu kończącego się paliwa ostatecznie lądował w Mińsku, po tym gdy na przelot maszyny nad swoim terytorium nie zgodziła się najpierw Rumunia, a następnie podobno Węgry. Rogozin miał się spotkać w Kiszyniowie z prezydentem Mołdawii i liderem separatystycznego Naddniestrza.

Rumuńskie MSZ potwierdziło w sobotę odmowę przelotu, argumentując, że na pokładzie samolotu znajdował się pasażer z listy osób objętych unijnymi sankcjami. Rogozin, przedstawiciel rosyjskiego prezydenta Władimira Putina ds. Naddniestrza, znajduje się na tej liście w związku z rolą Rosji w konflikcie na Ukrainie.

Władze w Moskwie określiły incydent jako "świadomą prowokację" i "ordynarne antyrosyjskie posunięcie na granicy chuligaństwa międzynarodowego", żądając od Bukaresztu oficjalnych wyjaśnień. Rogozin w rosyjskiej telewizji ogłosił, że przygotowywane są sankcje wobec osób, które zdecydowały o zakazie przelotu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.