Przyłębska o ostatniej rozmowie z Morawskim. Mówił: Zobacz co ze mną robią, że ja się boję iść ulicą

Lech Morawski
Lech Morawski Media
12 lipca 2017

Sędzia Trybunału Konstytucyjnego prof. Lech Morawski był wybitnym prawnikiem, z którego możemy być dumni - podkreśla prezes TK Julia Przyłębska. Jego nagłą śmierć nazwała "olbrzymim ciosem dla Trybunału".

"Prezes TK z przykrością, smutkiem i żalem zawiadamia, że dziś odszedł od nas sędzia TK Lech Morawski" - poinformowano w środę w komunikacie Biura TK.

Prezes TK powiedziała, że jest "zaskoczona tą nagłą śmiercią", którą nazwała "olbrzymim ciosem dla Trybunału". Mówiła, że prof. Morawski był bardzo ceniony jako filozof prawa m.in. za granicą, a nawet jeśli się z nim nie zgadzano, to merytorycznie z nim dyskutowano.

Sędzia Przyłębska dodała, że jest jej tym bardziej przykro, że sędzia "w ostatnim czasie doświadczył straszliwej, niewyobrażalnej nagonki medialnej". "Bardzo się tym przejmował, bo to niezwykle porządny, uczciwy człowiek o niezłomnym charakterze" - powiedziała, podkreślając, że nie rozumiał, dlaczego próbowano go zdyskredytować "drobnymi sprawami". Przypomniała, że był określany jako "dubler, sędzia pisowski, sędzia chodzący na pasku".

"Odszedł od nas w poczuciu wielkiej krzywdy" - podkreśliła sędzia. "W ostatniej mojej rozmowie z nim skarżył się właśnie na to. Mówił:" - dodała.

Odwołując się do sprawy wypadku z udziałem Morawskiego, prezes TK podkreśliła, że nie wpłynął jeszcze do niej wniosek o uchylenie jego immunitetu, a "już sędziego skazano, już media podawały, że to on był winny". Dodała, że nie uchylał się on od odpowiedzialności. "Każdy z nas ma jakieś słabsze momenty i te słabsze momenty są wykorzystywane" - dodała.

Pytana, czy "środowisko, które tak mocno uderza w TK, może na chwilę się zatrzyma", Przyłębska odparła: "Mam taką nadzieję, że w każdym obudzi się człowiek, obudzi się refleksja, jakaś głębia; że każdy spróbuje zastanowić się, czy rzeczywiście warto, czy czasami nie należy powstrzymać się od zbyt daleko idących ocen".

Morawski urodził się 14 września 1949 r. w Bydgoszczy. Ukończył prawo na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. W 1999 r. nadano mu tytuł profesora. W grudniu 2015 r. Sejm wybrał go do TK jako kandydata PiS. Ówczesny prezes TK Andrzej Rzepliński przez ponad rok - podobnie jak sędziów Mariusza Muszyńskiego i Henryka Ciocha - nie dopuszczał go do orzekania. Do orzekania został ostatecznie dopuszczony w grudniu 2016 r., kiedy prezesem TK została Przyłębska.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.