Jaki do Mrygonia: Czy przyjąłby pan akt notarialny Pszczółki Mai?

Były zastępca Biura Gospodarki Nieruchomościami Jerzy Mrygoń zeznaje jako świadek przed komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji.
Były zastępca Biura Gospodarki Nieruchomościami Jerzy Mrygoń zeznaje jako świadek przed komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji.PAP / Leszek Szymański
26 czerwca 2017

Czy gdyby z panem Maciejem Marcinkowskim akt notarialny podpisała Pszczółka Maja to urząd też by taki akt przyjął - pytał szef komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji Patryk Jaki b. p.o. wiceszefa stołecznego BGN Jerzego Mrygonia. Gdyby było to udokumentowane to tak - odparł Mrygoń.

Pełnomocnik Marcinkowskiego mec. Marek Gromelski apelował do Jakiego, by unikał takich "niestosownych" wypowiedzi. Wcześniej Jaki mówił, że dopiero po wybuchu afery reprywatyzacyjnej miasto zaczęło pieczołowicie analizować dokumenty, a wcześniej przyjmowano nawet "lipne" akty notarialne.

Mrygoń odpierał, że czymś normalnym jest zaufanie do dokumentów urzędowych: aktów sporządzonych przez notariusza - wykonującego zawód zaufania publicznego, dokumentów z pieczęcią z orłem w koronie, a także do decyzji niezawisłego sądu, ustanawiającego kuratora nieruchomości. "Musimy o tym pamiętać" - podkreślał.

"A czy - przepraszam bardzo - gdyby z panem Marcinkowskim akt notarialny podpisała Pszczółka Maja to też by pan to przyjął?" - pytał Jaki. "Gdyby Pszczółka przedłożyła dokument tożsamości i złożyła zgodne ze stanem faktycznym oświadczenie, a notariusz by to potwierdził to tak" - odparł Mrygoń.

Wcześniej mec. Gromelski podtrzymał wniosek o zawieszenie postępowania komisji z powodu śledztwa wrocławskiej prokuratury regionalnej, lub też z powodu sporu kompetencyjnego, o rozstrzygnięcie którego wniosła do NSA prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Szef komisji Patryk Jaki podał, że pismo pani prezydent wpłynęło do komisji i - po skserowaniu go oraz przedłożeniu wszystkim członkom komisji - będzie rozpoznane na kolejnym posiedzeniu. Pełnomocnicy Marcinkowskiego wnieśli też o to, by komisja przesłuchała ich klienta jako stronę na posiedzeniu wyjazdowym w areszcie śledczym we Wrocławiu - gdzie przebywa Marcinkowski, jako podejrzany w śledztwie tamtejszej prokuratury regionalnej ws. tzw. dzikiej reprywatyzacji w Warszawie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.