Wypowiedzi sędziego Trybunały Konstytucyjnego Lecha Morawskiego są kompromitujące, zawstydzające i pokazują prawdziwą twarz części PiS-owskiej Trybunału - ocenił w środę przewodniczący PO Grzegorz Schetyna.
Reklama

"To co mówił (prof. Morawski - PAP), to jest wstyd i hańba. Jeśli taka osoba znalazła się w Trybunale Konstytucyjnym, to trzeba pytać, kto go tam zgłosił i kto jest za to odpowiedzialny. To jest nie do zaakceptowania w kraju praworządnym, w kraju, gdzie Trybunał Konstytucyjny jest systemem i symbolem niezależności i praworządności. Taka osoba, w takim miejscu, to hańba"- powiedział Schetyna na konferencji w Elblągu.

Dodał, że "wypowiedzi sędziego Morawskiego pokazują prawdziwą twarz części PiS-owskiej Trybunału Konstytucyjnego". "To jest prawdziwy polityczny dubler, nie tylko w sensie tego co mówił, ale w sensie intelektualnego opisu sytuacji, która jest dzisiaj w Polsce" - mówił Schetyna.

Sędzia Trybunału Konstytucyjnego prof. Lech Morawski wydał w środę oświadczenie, w którym przeprosił tych, którzy poczuli się urażeni formą lub treścią jego wystąpienia podczas debaty naukowej w Oxfordzie.

Morawski 9 maja był gościem konferencji "The Polish constitutional crisis and institutional self-defence" (Polski kryzys konstytucyjny a samoobrona instytucji), która odbyła się na Wydziale Prawa Uniwersytetu w Oksfordzie.

Według Onet.pl Morawski mówił na konferencji w Oxfordzie, że "czołowi polscy politycy są skorumpowani". "Sędziowie są skorumpowani, włącznie z członkami Trybunału Konstytucyjnego i sędziami Sądu Najwyższego. Możemy pokazać bezdyskusyjne dowody" - przytacza Onet wypowiedź Morawskiego.

Portal napisał też m.in., że Morawski przekonywał, iż obecne reformy służą zwalczaniu panoszącej się korupcji oraz zadeklarował, że podczas dyskusji prezentuje stanowisko "tak krytykowanego" rządu. Według Onet.pl swą deklaracją o reprezentowaniu rządu Morawski wprawił w osłupienie słuchaczy oraz że powiedział też, iż "to iluzja, że są apolityczni, neutralni sędziowie". Ponadto sędzia TK miał też stwierdzić, że "rząd polski jest przeciwny homoseksualistom, ale nie ściga ich prokuratura".

"Wobec nieporozumienia, jakie powstało wokół mojego wystąpienia podczas debaty naukowej w Oxfordzie, odnosząc się do krytycznych głosów, aby zakończyć dalszą dyskusję na ten temat, tych, którzy czują się urażeni albo zgłaszają wątpliwości co do formy i treści mojej wypowiedzi, przepraszam" - napisał w środę Morawski w oświadczeniu przesłanym PAP i opublikowanym na stronie internetowej TK.

Wcześniej w środę sędzia TK Mariusz Muszyński poinformował PAP, że prezes TK Julia Przyłębska wystąpiła do sędziego Morawskiego o wyjaśnienia w związku z jego wypowiedzą w Oxfordzie. Portal wPolityce.pl podał, że prezes TK "wszczęła wewnętrzne postępowanie", dotyczące wypowiedzi Morawskiego, "jak i publicznych stanowisk innych sędziów trybunału"

We wtorek Rada Wydziału Prawa i Administracji UMK w Toruniu podjęła przez aklamację uchwałę potępiającą słowa Morawskiego na Uniwersytecie w Oksfordzie.

Wcześniej Biuro TK podało, że nie jest prawdą, iż sędzia Trybunału Konstytucyjnego prof. Morawski reprezentował polski rząd na konferencji naukowej na Uniwersytecie Oksfordzkim.