KADRY | Po tekstach DGP do dymisji podał się dr Wacław Berczyński. A pozycja ministra Macierewicza osłabła. I już się kręci karuzela z nazwiskami jego następców
– To ja wykończyłem caracale – stwierdził w wywiadzie dla Magdaleny Rigamonti przewodniczący podkomisji smoleńskiej Wacław Berczyński. MON w oficjalnym komunikacie zaprzeczyło, by ten współpracownik ministra Antoniego Macierewicza miał wpływ na postępowanie dotyczące śmigłowców wielozadaniowych. Ale w czwartek, gdy napisaliśmy, że jednak miał dostęp do tych dokumentów, Berczyński podał się do dymisji. Złożył też rezygnację z funkcji przewodniczącego i członka rady nadzorczej Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 w Łodzi, przyjętą przez prezesa Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
W piątek PO ponownie złożyła wniosek o wotum nieufności dla Macierewicza. Ale szanse na odwołanie ministra są iluzoryczne. Premier Szydło wykluczyła dymisję szefa resortu. – Bardzo wyraźnie podkreślam, że nie ma w tej chwili dyskusji o zmianach w polskim rządzie – przytaczało jej słowa radio RMF.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.