Przywódcy Francji, Hiszpanii, Niemiec i Włoch opowiedzieli się za Unią wielu prędkości. Sama idea jest tak stara jak Wspólnota, ale za każdym razem wywołuje obawy w naszej części kontynentu.
Dla czterech państw, które opowiadają się za wersalską wizją UE, wiele prędkości przekłada się na konkretne interesy. Podział na centrum i peryferie to nowa dystrybucja władzy w Unii. Mniej demokratyczna. I jeszcze bardziej odzwierciedlająca oczekiwania największych państw UE. Unia wersalska to Europa marginalizacji instytucji wspólnotowych takich jak Komisja Europejska i Parlament. To również specyficznie pojęta międzyrządowość – ograniczona do ekskluzywnego klubu kilku stolic, a nie 28 członków UE.
Za niecałe trzy tygodnie, w 60. rocznicę podpisania traktatu rzymskiego, odbędzie się w stolicy Włoch nieformalny szczyt przywódców unijnych. Obchody mają być połączone z wydaniem wspólnej deklaracji politycznej, w której szefowie rządów państw członkowskich opiszą swoją wizję przyszłości Unii. Wspólna deklaracja liderów największych gospodarek unijnej „28” z pewnością nie pozostanie bez wpływu na jej ostateczny kształt.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.