Francja nie potwierdziła na razie doniesień mediów, że Anis Amri - zastrzelony w piątek w Mediolanie przez włoską policję domniemany sprawca zamachu na jarmarku bożonarodzeniowym w Berlinie - przejechał w trakcie ucieczki z Niemiec przez jej terytorium.
"Wzywam do jak największej ostrożności w odniesieniu do krążących obecnie informacji. Jedynie dochodzenia pozwolą na dokładne ustalenie faktów" - oświadczył w piątek wieczorem w Paryżu minister spraw wewnętrznych Bruno Le Roux. Jak zaznaczył, jest w kontakcie z szefami MSW Niemiec i Włoch.
Włoska agencja Ansa podała, że Amri dostał się z Chambery we Francji do Turynu, skąd kontynuował podróż pociągiem do Mediolanu. Według mediów, przy jego zwłokach znaleziono dokumentujący tę trasę bilet kolejowy. (PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu