Hałdy śmieci zalegające na ulicach jak w niesławnym Neapolu – to czarny scenariusz, który zaczyna nabierać realnych kształtów. Kolejne gminy ogłaszają, że nie odbierają odpadów „do odwołania”.
W niektórych przypadkach oznacza to nawet kilkanaście dni śmierdzącego przestoju i śmieciowego impasu. W tym czasie mieszkańcy muszą gromadzić worki na swoich posesjach, czekając, aż przyjedzie po nie albo zupełnie nowa firma (wyłoniona w zorganizowanym naprędce przetargu), albo dotychczas obsługująca gminę spółka. Pod warunkiem że dogada się z samorządem w sprawie lepszych warunków finansowych, co nie jest regułą, bo oznacza w praktyce podwyżki stawek dla mieszkańców, czego wielu włodarzy stara się uniknąć za wszelką cenę.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.