Czemu nie spróbować oddać władzy samorządom?

Pomysłów na różnorodność jest wiele. Czemu więc nie spróbować oddać władzy samorządom?
politykaShutterStock
25 maja 2019

Pomysłów na różnorodność jest wiele. Czemu więc nie spróbować oddać władzy samorządom?

Kilkanaście lat temu napisałem felieton pt.: „TWM, czyli Teraz Właśnie My” („Gazeta Wyborcza” z 28 sierpnia 2002 r.), opublikowany też w książce „Setką na sześćdziesiątkę”. Sam nie wiem, czy to wymyśliłem, czy było to następstwem słynnego TKM, niemniej jednak już wtedy roztaczałem wizję idealnego samorządowca. Nie muszę się po tych kilkunastu latach (choć najpierw napisałem kilku, ale to kilkanaście) wstydzić zawartych tam sformułowań. Ale dla tych, którzy nie mają do tekstu dostępu, przypominam fragment: „Idealny samorządowiec powinien posiadać: wizję, przekonanie innych do swoich pomysłów, konkretne programy (projekty). (…) Wizja to pewien pomysł na zrobienie kroku do przodu, na to, by po czterech latach, które szybko miną, można było dostrzec, że zrobiło się coś rzeczywistego. Jednak nie wystarczy mieć tylko wizję, należy do niej przekonać wyborców, aby mogli oni kontrolować przedwyborcze obietnice. (…) Przyszli samorządowcy muszą zdawać sobie sprawę, że rozpoczęła się konkurencja miast, gmin, powiatów, regionów między sobą, a powinna skończyć się polityka w samorządach”. Na końcu postawiłem pytanie: „Bo czy droga może mieć barwy polityczne?”. Nie sądziłem, że po pierwsze, przyjdzie mi wracać do czegoś, co napisałem jeszcze przed wejściem Polski do UE, a po drugie, że słowa te nie straciły na znaczeniu.

Pozostało 85% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.