Prezydent Lubina – jeden z liderów Bezpartyjnych Samorządowców, koalicjanta partii Jarosława Kaczyńskiego w dolnośląskim sejmiku – złożył doniesienie do prokuratury na wojewodę z PiS. Jego zdaniem działania wojewody stawiają pod znakiem zapytania dalszą współpracę
Dolnośląski sejmik to jeden z nieoczekiwanych łupów PiS po zeszłorocznych wyborach samorządowych. Partyjni emisariusze – głównie szef KPRM Michał Dworczyk – usilnie zabiegali o stworzenie tam koalicji z Bezpartyjnymi Samorządowcami (BS). Ostatecznie udało się porozumieć, ale za konkretną cenę. PiS obiecał swoim koalicjantom m.in. obniżenie podatku od kopalin i pozostawienie na stanowisku marszałka województwa Cezarego Przybylskiego (związanego z BS). Tajemnicą poliszynela jest to, że w ramach porozumienia rząd miał dać zielone światło na to, by Lubin poszerzył granice o tereny należące do sąsiada – obwarzanka. Łącznie miasto chce przejąć ponad 8120 hektarów od gminy wiejskiej Lubin.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.