Nie wszystkie baterie i leki są niebezpieczne

12 kwietnia 2016

Radni nie mogą decydować, które odpady są niebezpieczne. Takie stanowisko zajął wojewoda mazowiecki w sprawie uchwały podjętej przez Radę Gminy Jakubów. Dotyczyła ona sposobu świadczenia usług w zakresie odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości na terenie gminy i ich zagospodarowania w zamian za uiszczoną opłatę. Wojewoda unieważnił ją w całości.

Jego zastrzeżenia wzbudził zapis, zgodnie z którym jedną z frakcji odpadów odbieranych od właścicieli nieruchomości w ramach opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi będą również te niebezpieczne, w tym zużyte baterie i akumulatory, przeterminowane leki, świetlówki, chemikalia. Zgodnie z uchwałą należy je przekazywać do wskazanych przez gminę punktów. Tymczasem zagadnienie dotyczące śmieci niebezpiecznych reguluje rozporządzenie ministra środowiska z 9 grudnia 2014 r. w sprawie katalogu odpadów (Dz.U. poz. 1923). Nie wszystkie odpady wskazane przez radę gminy Jakubów jako odpady niebezpieczne są wskazane w tym akcie. Przykładowo do kategorii baterii i akumulatorów zaliczanych do odpadów niebezpiecznych należą wyłącznie niektóre ich rodzaje takie jak: ołowiowe czy niklowo-kadmowe. Natomiast do leków stanowiących odpady niebezpieczne zaliczane są wyłącznie produkty cytotoksyczne oraz cytostatyczne. Z kolei zaliczają się do nich wszystkie świetlówki ze względu na zawartą w nich rtęć. Zatem nie wszystkie odpady wskazane przez gminę do grupy niebezpiecznych powinny zostać za takie uznane.

Pozostało 31% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.