Kampania Mysłowic przeciw dopalaczom etycznie wątpliwa, ale prawnie dopuszczalna

dopalacze
Pytani przez nas prawnicy twierdzą, że sprawa nie budzi wątpliwości, bo kampania jest zgodna z kompetencją samorządu do podejmowania działań w zakresie walki z dopalaczami. ShutterStock
8 listopada 2017

PROBLEM: Miasta od lat walczą z niedozwolonymi substancjami psychoaktywnymi na swoim terenie. Na nietypowy pomysł wpadły Mysłowice, które wraz z miejscowymi zakładami pogrzebowymi przeprowadziły kampanię społeczną w szkołach. Grabarze, którzy zdecydowali się wziąć udział w programie, oferują 50 proc. zniżki na pogrzeb temu, kto bierze dopalacze. W środowisku lokalnym kampania znalazła akceptację wśród większości pedagogów i młodzieży. Wywołała też oczekiwane przez samorząd dyskusje na temat skutków zażywania dopalaczy. Pojawiło się jednak pytanie, czy takie działania są w ogóle zgodne z prawem. I czy są etyczne.

Niecodzienny widok można było pod koniec października ujrzeć w mysłowickich szkołach, także podstawowych. Bo nieczęsto widuje się ponurych pracowników zakładów pogrzebowych na szkolnych korytarzach i w klasach, proponującym uczniom... 50-proc. zniżkę na pogrzeb. Nie był to wcale halloweenowy psikus, ale kampania społeczna, przygotowana przez mysłowicki ratusz wraz z zakładami pogrzebowymi oraz samymi szkołami. Grabarze rozdawali młodym ludziom ulotki, oferując zniżkę wyłącznie tym uczniom, którzy biorą dopalacze.

Pozostało 96% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.