W samorządach miało być bez układów, bez wyciągania kasy podatników. Miało być uczciwie. Niestety nie wyszło.
W ostatnich tygodniach dwie organizacje zrzeszające miejskich aktywistów przygotowały swoje opracowania dotyczące miejsc zarobkowania przez radnych – stołeczne „Miasto jest Nasze” i ruch „TAK dla Łodzi”. Większość radnych należących do miejskich obozów władzy (w obu przypadkach to politycy partii opozycyjnych, głównie Koalicji Obywatelskiej) pracuje w zależnych od miasta podmiotach: lokalnych urzędach lub spółkach komunalnych. Choć niekiedy „pracuje” to zbyt szumne słowo, bo w praktyce część po prostu zasiada w radach nadzorczych spółek. Są osoby, które pełnią funkcje nadzorcze w więcej niż jednym podmiocie (nadzór najczęściej ogranicza się do jednego krótkiego spotkania co kilka tygodni) i zarabiają dzięki temu dodatkowe 50 tys. zł rocznie.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.