Ostatnie czasy przyniosły samorządowi terytorialnemu kilka nieprzyjemnych niespodzianek, które skłaniają do patrzenia z obawą na ich stabilność finansową. Plany istotnego podwyższenia kwoty wolnej od podatku, co może istotnie ograniczyć lokalne wpływy z tytułu udziału w podatku PIT, ograniczenia w odliczaniu podatku VAT w związku z wprowadzeniem tzw. prewspółczynnika czy choćby kontrole skarbowe skutkujące żądaniem zwrotu subwencji oświatowych - to tylko niektóre z bieżących problemów.
W tym kontekście nowej aktualności nabiera sposób finansowania zadań zleconych z zakresu administracji rządowej. Wykonywane od lat zadania zlecone są z reguły w dużej mierze niedofinansowane. A zdarzają się i takie, za którymi w ogóle nie idzie finansowanie. Tak jak za nowelizacją ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 1651), która weszła w życie 1 stycznia 2016 r. i zleciła zadania w zakresie wydawania pozwoleń na wycięcie drzew marszałkowi województwa. Z tą regulacją podjął właśnie walkę, występując do TK, sejmik województwa mazowieckiego. Mazowsze ma już doświadczenie w walce o niedoszacowane pieniądze przed sądami powszechnymi. Wygrało np. 900 tys. zł w 2014 r. za niedoszacowanie zadań z zakresu turystyki. A w ubiegłym roku ponad 1,8 mln zł za niezapłacone zadania zlecone związane z gospodarką wodną.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.