Kilka dni temu wszedł na ekrany polskich kin kontrowersyjny „Kler”, obrazujący problemy polskiego Kościoła katolickiego. Z informacji medialnych wynika jednak, że nie w każdym mieście widzowie będą mogli ten obraz zobaczyć. Dlaczego? Bo wymowa filmu nie podoba się lokalnym władzom. W małych miejscowościach często jest tylko jedno kino działające w ramach miejskiego ośrodka kultury.
A ten jest zależny od samorządu. Jak wyjaśnia radca prawny dr Mariusz Bidziński, adiunkt na SWPS Uniwersytecie Humanistycznospołecznym, samorządowe instytucje kultury mają odrębną osobowość prawną i same decydują o tym, jak realizują misję, a przez to, jaki jest program kin czy teatrów. – Decyzję o repertuarze podejmują władze kina. Ale władze samorządowe mają de facto bezpośredni wpływ na obsadę personalną w MOK i w kinie – mówi prawnik.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)