Miejskie terminale i kamery to łatwy łup hakerów. Samorządowcy uspokajają

kamera monitoring
Najlepszą metodą obrony jest oczywiście zapobieganie, a przygotowanie do niego jest możliwe tylko dzięki wyspecjalizowanym szkoleniom zarówno dla kadry informatycznej, jak i użytkownikówShutterStock
26 października 2016

Interaktywne terminale i kamery w europejskich miastach mogą stanowić łatwy cel dla hakerów. Wiele urządzeń takich, jak biletomaty, wypożyczalnie rowerów czy systemy monitoringu zawierają luki w zabezpieczeniach, które zagrażają prywatnym danym użytkowników. Złodzieje mogą wykorzystać je do przestępstwa, szpiegowania lub rozprzestrzeniania szkodliwego kodu. Ministerstwo Cyfryzacji jest świadome zagrożeń i przygotowuje regulacje prawne w zakresie projektowania systemów miasta, bo dzisiaj są one szczątkowe. Poza tym zapowiada stworzenie regionalnych klastrów bezpieczeństwa, które mają poprawić zabezpieczenia na poziomie samorządów. Jednak miasta wycieków się nie boją. Polegają na swoich rozwiązaniach i wierzą, że system bez dostępu do internetu to idealny model informatyczny. Nie jest to do końca prawda. Niemal każdy cyfrowy terminal publiczny zawiera przynajmniej jeden słaby punkt w zabezpieczeniach, który pozwala uzyskać dostęp do ukrytych funkcji systemu operacyjnego.

 Specjaliści ostrzegają: są luki w systemach

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.