Sztuczna inteligencja już weszła do szkół. Korzystają z niej uczniowie i nauczyciele, dlatego pytanie nie brzmi dziś, czy należy ją do szkoły dopuścić, ale jak wykorzystywać, aby wspierała naukę i samodzielne myślenie, zamiast je zastępować. Centrum Nauki Kopernik uruchomiło kurs AI dla nauczycieli, przygotowany w ramach projektu ZBADAI we współpracy z Ministerstwem Edukacji.
Pierwsza, moderowana edycja obejmie 500 nauczycieli, a zapisy potrwają do 13 września. Nie jest to kurs obsługi jednej konkretnej aplikacji. Jego twórcy wychodzą z założenia, że narzędzia AI zmieniają się tak szybko, że wiedza dotycząca konkretnego rozwiązania może się zdezaktualizować w ciągu kilku dni. Dlatego program koncentruje się na kompetencjach, które mają pozostać przydatne niezależnie od tego, jakie narzędzia będą dostępne w przyszłości.– To jest kurs krytycznej weryfikacji informacji. Jest to kurs o tym, jak zadawać pytania. Jest to kurs o tym, jak świadomie dobierać narzędzia do zadania. I w końcu, jest to kurs o myśleniu komputacyjnym, czyli o rozkładaniu tych złożonych zadań, dzieleniu ich na prostsze kawałki – mówił podczas premiery Kamil Wachoł, główny ekspert kursu w Centrum Nauki Kopernik (CNK).
Zamiast tradycyjnego wykładu uczestnicy dostają zadania do wykonania. Jedno z nich polega na stworzeniu – bez programowania – prostej aplikacji, w której łazik porusza się po powierzchni Marsa i zbiera próbki. Ćwiczenie pokazuje w praktyce, jak duże znaczenie ma sposób formułowania poleceń dla AI: im precyzyjniejszy prompt, tym lepszy efekt. Materiały dotyczące zasad działania sztucznej inteligencji mają natomiast formę krótkich filmów, tak aby były dostępne również dla nauczycieli, którzy nie zajmują się informatyką.
Kurs obejmuje 33 interaktywne lekcje, 122 materiały i 27 praktycznych zadań. W programie znalazły się podstawy działania AI, tworzenie zapytań, wykorzystanie narzędzi w pracy nauczyciela, a także kwestie etyczne i prawne. Duża część zajęć ma charakter zespołowy i projektowy. Do kursu dołączono również przygotowane wspólnie z nauczycielami scenariusze lekcji, które mają być dostępne dla nauczycieli w całej Polsce.
W 2027 roku kurs ma zostać udostępniony bezpłatnie w otwartym dostępie na Zintegrowanej Platformie Edukacyjnej.
Jak wykorzystać sztuczną inteligencję
Robert Firmhofer, dyrektor naczelny CNK, zwracał uwagę, że wraz z rozwojem AI rola nauczyciela nie będzie mniejsza, lecz większa i bardziej wymagająca. To nauczyciel musi bowiem zaprojektować proces dydaktyczny, w którym tradycyjne metody są wykorzystywane razem z nowymi narzędziami. Problem polega na tym, że wiedza o wpływie AI na efekty uczenia się jest nadal ograniczona.Firmhofer przywołał metaanalizę badań dotyczących wykorzystania AI w edukacji przygotowaną przez naukowców ze Stanfordu. Jak mówił, spośród około 800 publikacji tylko około 20 dostarczało wniosków pozwalających mówić o zależności przyczynowo-skutkowej.
– Wiemy ciągle jeszcze bardzo niewiele, ale niektóre z tych badań są bardzo inspirujące – komentował.
Jako przykład wskazał badanie przeprowadzone na 27 tys. chińskich uczniów obserwowanych przez 30 miesięcy. Według przedstawionych przez niego wyników korzystanie z AI przy pracach domowych pozwalało uczniom osiągać lepsze rezultaty i oszczędzać około 30 proc. czasu. Kiedy jednak pół roku później przystąpili oni do egzaminów, wyniki miały być około 20 proc. gorsze niż w grupie uczniów, którzy nie korzystali z AI. Firmhofer zaznaczył, że badanie było jeszcze przed recenzją naukową.
To, w jaki sposób sztuczna inteligencja jest wykorzystywana, ma więc zasadnicze znaczenie. Dyrektor CNK przywołał również badanie opublikowane w „Proceedings of the National Academy of Sciences”. Wynikało z niego, że uczniowie wykorzystujący ChatGPT do wykonywania zadań osiągali gorsze rezultaty, podczas gdy ci, którzy korzystali z narzędzia zaprojektowanego jako tutor wspierający naukę, uzyskiwali wyniki porównywalne z uczniami niekorzystającymi z AI.
Szkoła i zmiana sposobu myślenia
Program nie powstał wyłącznie przy biurku. Zanim został uruchomiony, materiały przetestowano podczas pięciodniowego hackathonu „AI w edukacji”. W marcu uczestniczyło w nim ponad 30 nauczycieli z całej Polski, różniących się wiekiem, stażem pracy i nauczanym przedmiotem. Testowali kolejne elementy kursu, zgłaszali uwagi i pomagali przygotować scenariusze lekcji.
Anna Meliksetian z CNK, uczestniczka hackathonu, podkreślała, że najważniejszym efektem nie było po prostu wprowadzenie większej liczby technologii do szkoły. Chodzi raczej o zmianę sposobu myślenia o tym, kiedy i po co po konkretne narzędzie sięgać. Nauczyciel może wykorzystywać AI „na zapleczu” – przy planowaniu zajęć, tworzeniu materiałów czy dostosowywaniu ich do potrzeb uczniów – ale także w bezpośredniej pracy uczniów z technologią.
Jak wynika z badania uczestników hackathonu przedstawionego podczas premiery, po jego zakończeniu wzrosła znajomość omawianych pojęć związanych z AI, a także częstotliwość wykorzystywania narzędzi w badanych praktykach nauczycielskich m.in. przy tworzeniu materiałów, pracy z uczniami i zadaniach administracyjnych. Największy wzrost dotyczył bezpośredniej pracy uczniów z AI. 92 proc. uczestników deklarowało, że wiedza zdobyta podczas hackathonu nadal przydaje im się w codziennej pracy, a 77 proc. stało się w swoich szkołach osobami, do których inni nauczyciele zwracają się z pytaniami dotyczącymi sztucznej inteligencji.
Maciej Piotr Gomułka ze Szkoły Podstawowej nr 5 w Krakowie po powrocie z hackathonu przeprowadził szkolenie dla swoich kolegów. Jak mówił, wcześniej część nauczycieli postrzegała AI przede wszystkim jako narzędzie, które może wykonać za nich pracę, rozwiązać zadanie czy napisać tekst. Szkolenie pozwoliło pokazać inne możliwości: wykorzystanie AI jako elementu pracy z uczniami, a nie wyłącznie sposobu na szybsze wykonanie własnych obowiązków.
Podobnej zmiany potrzebują sami uczniowie. Gomułka zwracał uwagę, że fakt posiadania dostępu do AI w telefonie nie oznacza jeszcze umiejętności świadomego korzystania z niej. Meliksetian mówiła z kolei, że jednym z zaskoczeń podczas pracy nad projektem było zderzenie z przekonaniem, że młodzi ludzie są z definicji biegli w świecie cyfrowym.– Ci młodzi ludzie nie są cyfrowymi tubylcami w takim sensie, jak nam się wydaje – mówiła.
Nie chodzi o zastąpienie nauczyciela
Barbara Nowacka, ministra edukacji, podkreślała podczas inauguracji, że AI jest już obecna nie tylko w szkole, lecz także w pracy, mediach i codziennym życiu. Jej zdaniem nauczyciele nie mogą zostać sami wobec tak szybkiej zmiany technologicznej.– Nauczyciel nie może zostać z tym wyzwaniem sam, bo to jest wyzwanie ogromne –mówiła Nowacka.
Wskazała również, że dzięki środkom z KPO do 12 tys. szkół trafiły laboratoria sztucznej inteligencji. Jej zdaniem równie ważne jak samo wyposażenie szkół jest jednak nauczenie ich właściwego wykorzystywania.Ministra przekonywała, że rozwój AI nie oznacza końca zawodu nauczyciela. Przeciwnie - ma być on przewodnikiem, mentorem i liderem, który pomaga uczniom odnaleźć się w świecie nowych technologii.
– Nie ma edukacji bez nauczyciela, który wesprze, który pokaże kierunek –puentowała.
Krzysztof Ratnicyn
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu