Syn pani Agaty chodzi do szkoły podstawowej. To placówka publiczna, ale niewielka, rodzina mieszka na wsi. Jest w niej nieźle wyposażony gabinet medyczny, kiedyś przyjeżdżał nawet lekarz. – Lekarza od dawna nie widziałam, ale zdawało mi się, że była codziennie pielęgniarka – opowiada nasza czytelniczka. – Nic z tego. Syn skręcił nogę na jednej z pierwszych lekcji wf. Wtedy okazało się, że nie ma się kto nim zająć, bo we wtorki pielęgniarka nie przyjmuje. Jak to jest: czy dzieci mają prowadzić grafik, kiedy wolno im sobie zrobić krzywdę? Czy to jest dopuszczalne, by w czasie lekcji w szkole nie było żadnej pomocy medycznej – pyta zmartwiona matka
Niestety, tak. Obecność pielęgniarki zależy od wielkości szkoły oraz od jej rodzaju.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.