To dyrektorzy szkół podstawowych będą decydować, kogo zatrudnią do nauki nowych przedmiotów. W gorszej sytuacji są pedagodzy z gimnazjów.
Kto będzie uczyć nowych przedmiotów, które pojawią się w 8-letniej szkole podstawowej? Czy dyrektorzy szkół znajdą osoby z odpowiednimi kwalifikacjami, które będą mogły przybliżać dzieciom tajniki biologii, geografii, chemii czy fizyki? Takie pytania zadają sobie nie tylko rodzice, ale i szefowie łączonych placówek.
Losem nauczycieli zainteresował się też poseł Tomasz Jaskóła z ruchu Kukiz’15, który zapytał Ministerstwo Edukacji Narodowej o sposób zatrudniania pedagogów z łączonych szkół. „Nauczyciele przyrody w szkołach podstawowych to w większości absolwenci studiów podyplomowych lub kursu kwalifikacyjnego w zakresie przyrody, którzy wcześniej ukończyli studia magisterskie lub zawodowe w zakresie biologii, chemii, fizyki lub geografii. Nauczyciele ci – jeśli legitymują się wykształceniem magisterskim – będą mieli kwalifikacje do nauczania tych przedmiotów we wszystkich typach szkół, a jeśli legitymują się wykształceniem wyższym zawodowym – będą mogli nauczać tych przedmiotów w szkołach podstawowych” – czytamy w odpowiedzi udzielonej przez Marzennę Drab, podsekretarz stanu w MEN.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.