Trzeba jasno powiedzieć: nie każdy nauczyciel indywidualnie osiągnie poziom średniego wynagrodzenia. Także MEiN przyznaje, że nie każdy nauczyciel je otrzymuje, co nie zmienia faktu, że to właśnie "średnia pensja" jest często przywoływana na konferencjach prasowych jako punkt odniesienia. Zupełnie niesłusznie. Dlaczego? To wyjaśnia poniższy tekst.
Wynagrodzenia nauczycieli w dużej mierze reguluje rozporządzenie. To ono ustala minimalną kwotę, jaką powinien zarabiać nauczyciel, a także zasady przyznawania dodatków i, częściowo, ich wysokość. Pensja minimalna oznacza, że każdy nauczyciel na danym stopniu awansu zawodowego i z określonym wykształceniem taką kwotę musi zarabiać.
Poza minimalnym wynagrodzeniem, w rozporządzeniu znajduje się także średnie wynagrodzenie nauczycieli. Jest ono podawane przez Ministerstwo Edukacji i Nauki podczas konferencji prasowych dotyczących nauczycielskich pensji, a ostatnio zostało także użyte do „podwyższenia” pensji nauczycieli. – wyjaśnia r.pr. Karolina Ślusarczyk z LEXBRIDGE Groński Adwokaci i Radcowie Prawni sp.k. I dodaje:
Sam wiceminister Dariusz Piontkowski w odpowiedzi na interpelację poselską przyznał, że „Należy jednak zauważyć, że nie każdy nauczyciel indywidualnie ma osiągnąć poziom średniego wynagrodzenia. Poziom ten mają osiągnąć nauczyciele całej grupy awansu łącznie”.
Co to jest średnie wynagrodzenie nauczyciela
– wyjaśnia r.pr. Robert Gałęski
– mówi r.pr. Karolina Ślusarczyk.
Różna gminy, różne pieniądze dla nauczycieli
Moi rozmówcy wskazują również na to, że wysokość niektórych z dodatków, które otrzymują nauczyciele nie jest narzucona z góry, ale ustala je konkretna jednostka samorządu terytorialnego – a te mają większe, lub mniejsze zasoby. -– tłumaczy r.pr. Robert Gałęski
Mityczna „czternastka” dla nauczycieli
Organ prowadzący do 20 stycznia każdego roku wylicza, jakie poniósł wydatki przez cały rok na wynagrodzenia nauczycieli dla poszczególnych stopni.
W przypadku nieosiągnięcia średniego wynagrodzenia dla poszczególnego stopnia, organ prowadzący wylicza różnicę pomiędzy między wydatkami już poniesionymi na wynagrodzenia nauczycieli w danym roku a iloczynem średniorocznej liczby etatów nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego oraz średnich wynagrodzeń nauczycieli ustalonych w danym roku.
Kwota tej różnicy jest dzielona między nauczycieli zatrudnionych i pobierających wynagrodzenie w roku, dla którego ustalono kwotę różnicy i wypłacana jako tzw. czternasta pensja (dodatek uzupełniający).
W praktyce oznacza to więc, że jeśli w całej jednostce samorządu terytorialnego jest zatrudnionych 200 nauczycieli nauczycieli mianowanych to na ich wynagrodzenia powinien wydać 12 764 592 zł rocznie. Minimalne wynagrodzenie w tej grupie zawodowej oznacza wydatek rzędu 8 632 800 zł rocznie. Jeśli pozostałe nieco ponad 4 miliony złotych zostaną zagospodarowane w tej grupie awansu, wypłaty dodatku nie będzie. A na te 4 miliony złotych składają się np. nadgodziny, których w szkołach z brakami kadrowymi jest więcej. Co więcej. Jeśli jst nie wyda tych 4 milionów, to zostaną one rozdzielone po równo pomiędzy wszystkich nauczycieli mianowanych. Tyle samo dostanie więc nauczyciel, który ma 4 nadgodziny i taki, który nie ma ich wcale.Ministerstwo Edukacji i Nauki zapytane przez nas o to, ilu nauczycieli nie otrzymuje średniego wynagrodzenia, odpowiada m.in., że
Według sprawozdań Regionalnych Izb Obrachunkowych wynika, że w roku 2021 większość jednostek samorządu terytorialnego wypłaciło środki na wynagrodzenia nauczycieli w kwotach zbliżonych do średnich wynagrodzeń ustawowych.
– informuje Adrianna Całus-Polak, rzeczniczka prasowa ministerstwa.
Wciąż, z tej informacji nie wynika, ilu nauczycieli nie otrzymuje średniego wynagrodzenia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu