Wiele sklepów internetowych oferuje klientom darmowy zwrot zakupionego towaru, jeśli ten nie jest zgodny z zamówieniem lub jeśli klient po prostu się rozmyśli i zrezygnuje z zakupu. Przed nadaniem paczki warto jednak upewnić się, kto odpowiada za zgubienie lub uszkodzenie przesyłki. Jeśli bowiem firma, której odsyłamy towar, nie ma umowy z kurierem lub pocztą, winą za to obarczony zostanie klient.
Jeden z naszych czytelników dokonał zakupu w sklepie internetowym. Towar, który otrzymał, był niezgodny z jego oczekiwaniami. Klient skorzystał z możliwości darmowego zwrotu towaru, oferowanej przez sklep - i tu popełnił błąd. Zwykła przesyłka operatora pocztowego nie dotarła bowiem nigdy do sklepu (tak przynajmniej twierdzą jego przedstawiciele), więc sprzedający nie może wymienić towaru na inny, ani zwrócić pieniędzy. Kto zawinił: klient, operator czy sklep?
Kiedy klient nie odpowiada za przesyłkę
Zdaniem prawników z Federacji Konsumentów, jeżeli konsument zawiera umowę z pocztą lub przewoźnikiem-kurierem, wówczas to jego obciąża ryzyko związane z ewentualnym zagubieniem lub uszkodzeniem przesyłki. Pojawia się jednak pytanie: jak wygląda sytuacja w przypadku darmowego zwrotu? Okazuje się, że możemy mieć tu do czynienia z dwoma przypadkami. Sprzedawca może zwracać kwotę równowartości opłaty za przesyłkę albo, w ramach umowy wiążącej go z przewoźnikiem lub operatorem pocztowym, taki darmowy zwrot oferować.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.