Kierowca jednego z moich firmowych aut miał kolizję, ale z nie swojej winy. Policja uznała, że może być świadkiem. Ubezpieczyciel wypłacił odszkodowanie w wysokości ok. 8 tys. zł z OC sprawcy. Problem w tym, że rzeczoznawca wycenił szkodę na 13 tys. zł, a sprzedałem auto bez naprawy, bo w firmie liczy się czas i nie mogłem na nią czekać 1–2 miesiące. Czy jest szansa na odzyskanie różnicy, czyli 5 tys. zł? Ubezpieczyciel uważa, że nie ma podstaw do jej wypłaty, bo nie naprawiłem auta i nie przedstawiłem potwierdzających to faktur.
Przedsiębiorca ma uzasadnione podstawy do skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego. Jego roszczenie musi być jednak poparte środkami dowodowymi. Kluczowa może się okazać opinia biegłego z zakresu techniki samochodowej i wyceny kosztów naprawy samochodów. Warto też powołać na świadka pracownika – kierowcę i przedłożyć notatkę z policji.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
