Na razie polscy emeryci są stosunkowo zamożni. Dlatego Polacy sądzą, że świadczenia z ZUS i OFE im wystarczą. Są w błędzie
– Wszelkie symulacje dotyczące tego, na jakie emerytury będziemy mogli liczyć z pierwszego oraz z drugiego filaru emerytalnego, pokazują, że będą to kwoty więcej niż skromne – mówi Barnard Waszczyk, analityk Open Finance. – Wynika z nich bowiem, że świadczenie emerytalne wynieść może przeciętnie od 25 do 35 proc. ostatniej pensji. Mówienie o emeryturach głodowych nie byłoby tu zatem żadną przesadą – podsumowuje ekspert.
Dodaje też, że im przyszły emeryt jest dziś młodszy, tym jego późniejsze świadczenie może stanowić mniejszą część ostatniego wynagrodzenia. W gorszej sytuacji są także kobiety, które wciąż wcześniej niż mężczyźni przechodzą na emeryturę, a poza tym, z racji macierzyństwa, okres bezskładkowy w ich przypadku bywa dłuższy. Wszystko to powoduje, że szok wynikający z niskiej stopy zastąpienia w przypadku pań może być jeszcze większy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.