Jakość portfela kredytów hipotecznych w polskich bankach jest bardzo dobra. Poziom zagrożonych kredytów waha się w przedziale 2,8–3,1 proc. jego wartości. Być może ostatnio się nieco zwiększa, ale to wynika z tego, że banki ograniczyły udzielanie nowych kredytów na cele mieszkaniowe - uważa Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich.
Niektóre firmy windykacyjne szacują, że w tym roku podaż wierzytelności hipotecznych może być nawet dwukrotnie wyższa niż w ubiegłym i wynieść ponad 1 mld zł. Czy rzeczywiście należy spodziewać się zwiększonej aktywności banków w sprzedawaniu złych kredytów mieszkaniowych?
Jakość portfela kredytów hipotecznych w polskich bankach jest bardzo dobra. Poziom zagrożonych kredytów waha się w przedziale 2,8–3,1 proc. jego wartości. Być może ostatnio się nieco zwiększa, ale to wynika z tego, że banki ograniczyły udzielanie nowych kredytów na cele mieszkaniowe. Mamy więc do czynienia z efektem statystycznym. Jeśli na 1,85 mln umów kredytowych regularnie rat nie płaci około 3 proc., to jest to przecież ułamek. Banki sobie z tym radzą w większości przypadków, są w stanie same restrukturyzować takie kredyty. Sprzedaż wierzytelności to ostateczność.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.