Inflacja jest bardzo niska. Odsetki od lokat bankowych także. Wielu tych, którzy mają oszczędności (niekoniecznie duże), szuka sposobu korzystniejszego ich zainwestowania – w nadziei na większe zyski. Dotyczy to nie tylko zwykłych ciułaczy, lecz także firm – te nierzadko również mają nadwyżki i chcą je dobrze zagospodarować. Co wybrać?
Akcje? Niekoniecznie – wymienia się je, słusznie zresztą, wśród typowych inwestycji obarczonych dużym ryzykiem, a to nie brzmi zachęcająco. Obligacje? Wielu wydaje się (niesłusznie), że to dużo lepsze rozwiązanie. Fundusze inwestycyjne (z oferty TFI)? W tym wypadku panuje powszechne przekonanie, że są przykładem lokat umiarkowanie ryzykownych (choć wiele zależy od tego, z jakimi funduszami mamy do czynienia, np. akcyjne uchodzą za bez porównania bardziej niepewne niż obligacyjne). Rzecz bowiem w tym, że w ich przypadku w pomnażaniu pieniędzy pomagają nam (a właściwie wyręczają nas) specjaliści wysokiej klasy. Owszem, zdarzają im się wypadki przy pracy, ale to podobno margines.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.