Wilkowicz: Kredytowe granice nieprawdopodobieństwa

Łukasz Wilkowicz, zastępca kierownika działu branże i firmy
Łukasz Wilkowicz, redaktor Dziennika Gazety PrawnejDGP / Wojtek Gorski
1 sierpnia 2017

 Brytyjski nadzór finansowy chce, żeby do końca 2021 r. zakończyło się funkcjonowanie stóp LIBOR. To może rodzić poważne konsekwencje dla krajowych banków i ich klientów, którzy spłacają kredyty we frankach.

Wprawdzie chodzi o walutę szwajcarską, ale stopa procentowa będąca podstawą określania wartości odsetek to London Interbank Offered Rate. O problemach z LIBOR-em mówiło się przynajmniej od czasu wybuchu kryzysu finansowego niespełna 1 0 l at temu. Nie brakowało zarzutów o manipulacje. Wiązały się one z tym, że stopy LIBOR pokazują nie to, po ile banki pożyczają sobie pieniądze, ale raczej – jak wyobrażają sobie rzeczywisty koszt pieniądza (nasz WIBOR różni się tym, że uczestniczące w nim banki mają obowiązek zawierania transakcji po zgłoszonych stawkach – o ile zgłoszą się chętni). Mechanizm nie zmienił się do dziś. Z czasem nadzór nad obliczaniem stawek przejęła od brytyjskiego stowarzyszenia bankowców spółka Intercontinental Exchange, m.in. właściciel nowojorskiej giełdy. To jednak nie pomogło. Financial Conduct Authority zdecydowało o zamknięciu LIBOR-u.

Pozostało 78% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.