Bujak: Frankowi konsumenci

22 stycznia 2015

Szwajcaria nie jest dla nas istotnym rynkiem eksportowym, za to kilkaset tysięcy polskich gospodarstw domowych jest zadłużonych w szwajcarskiej walucie. Bilans korzyści i kosztów z wyraźnego umocnienia franka do euro i złotego jest więc jednoznacznie negatywny. Bez dalszego osłabienia złotego do franka w znacznej skali i na dłuższy okres negatywny wpływ decyzji szwajcarskiego banku centralnego o uwolnieniu kursu waluty powinien być jednak ograniczony.

Podstawowy problem związany z gwałtownym umocnieniem franka to wzrost kosztów obsługi kredytów w tej walucie. Przykładowo dla kredytu we franku zaciągniętego na koniec 2007 r. o wartości 300 tys. zł skala wzrostu miesięcznej raty, przy wzroście kursu franka do złotego z 3,55 do 4,30, to ponad 10 proc. (ok. 200 zł). Jeśli jednak uwzględnimy redukcję oprocentowania kredytu we franku na skutek obniżki stóp procentowych SNB, to skala wzrostu miesięcznej raty wyniosłaby już „tylko” niespełna 6 proc. Nominalny, bezwzględny wzrost miesięcznych obciążeń dla gospodarstw domowych, uwzględniający dotychczasowe efekty rynkowe decyzji SNB, nie wydaje się więc zatrważający.

Pozostało 77% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.