Autopromocja

Została ci obca waluta po wakacyjnym wyjeździe? Sprawdź, jak nie stracić na wymianie

Forex. Fot. Shutterstock
Skup i sprzedaż walut prowadzi większość oddziałów banków. Mają jednak mało korzystne kursy wymiany.ShutterStock
10 sierpnia 2012

Za pozostałą po wakacjach walutę najmniej zapłaci bank. Kantor da więcej, najlepszy będzie jednak kurs internetowy, ale żeby z niego skorzystać, trzeba sobie zadać najwięcej trudu.

944910-i02-2012-155-00000120d-804.jpg
Ile można dostać za waluty obce

Skup i sprzedaż walut prowadzi większość oddziałów banków. Mają jednak mało korzystne kursy wymiany. W czwartek po południu w Banku Pekao za euro płacono 3,96 zł, za dolara – 3,21 zł, a za brytyjskiego funta – 5,01 zł. W większości instytucji bankowych ceny były zbliżone. W tym samym czasie tradycyjne kantory proponowały korzystniejsze stawki. Na warszawskim Solcu za euro można było dostać 4,03 zł, za dolara – 3,25 zł, a za funta – 5,11 zł.

Jeszcze lepsze kursy mają kantory internetowe. Jeden z nich dawał w czwartek za euro 2 grosze więcej niż kantor tradycyjny. Za dolara płacił 3 grosze więcej, a za funta aż 8 groszy więcej. Porównywalne ceny oferowały też internetowy kantor Alior Banku oraz Walutomat, serwis kojarzący kupujących i sprzedających. Różnica na wymianie 100 funtów w banku i w internecie sięga niemal 20 zł. Wadą e-kantorów jest mała liczba dostępnych walut. Ogranicza się zwykle do euro, franka, dolara i funta. By kupić lub sprzedać chorwackie kuny czy tureckie liry, trzeba iść do banku lub tradycyjnego kantoru.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.