Autopromocja

Polacy nie boją się kryzysu. Wysokie nominały trzymamy w portfelu, a nie na kontach

Złoty
W końcu lipca w obiegu znajdowało się ponad 1,2 mld sztuk banknotów wszystkich nominałów. ShutterStock
23 sierpnia 2012

Polacy nie boją się gospodarczego spowolnienia i mają zaufanie do banków – takie wnioski można wyciągnąć na podstawie danych na temat liczby banknotów znajdujących się w obiegu. W 2008 r., gdy wybuchł kryzys finansowy, wyraźnie wzrósł popyt na banknoty o wyższych nominałach.

962962-i02-2012-163-00000020d-806.jpg
Banknot 100 zł jest najpopularniejszym nominałem w obiegu

Tuż po upadku banku Lehman Brothers Polacy rzucili się na banknoty 50- i 100-złotowe – widać było wyraźny wzrost dynamiki liczby tych nominałów w obiegu. Niemal natychmiast wzrosło zainteresowanie także banknotami 200-złotowymi, które jeszcze do jesieni 2009 r. dzierżyły palmę pierwszeństwa, jeśli chodzi o tempo przyrostu liczby banknotów znajdujących się w obiegu.

Jak jest teraz? W ostatnich miesiącach, chociaż kryzys w Eurolandzie jest daleki od zakończenia, a europejskie banki ciągle mają problemy, gwałtownego wzrostu porównywalnego z 2008 r. nie widać. Nie zmienia to jednak faktu, że od niemal roku ponownie najszybciej przybywa banknotów z wizerunkiem króla Zygmunta Starego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.