Polacy nie boją się gospodarczego spowolnienia i mają zaufanie do banków – takie wnioski można wyciągnąć na podstawie danych na temat liczby banknotów znajdujących się w obiegu. W 2008 r., gdy wybuchł kryzys finansowy, wyraźnie wzrósł popyt na banknoty o wyższych nominałach.
Tuż po upadku banku Lehman Brothers Polacy rzucili się na banknoty 50- i 100-złotowe – widać było wyraźny wzrost dynamiki liczby tych nominałów w obiegu. Niemal natychmiast wzrosło zainteresowanie także banknotami 200-złotowymi, które jeszcze do jesieni 2009 r. dzierżyły palmę pierwszeństwa, jeśli chodzi o tempo przyrostu liczby banknotów znajdujących się w obiegu.
Jak jest teraz? W ostatnich miesiącach, chociaż kryzys w Eurolandzie jest daleki od zakończenia, a europejskie banki ciągle mają problemy, gwałtownego wzrostu porównywalnego z 2008 r. nie widać. Nie zmienia to jednak faktu, że od niemal roku ponownie najszybciej przybywa banknotów z wizerunkiem króla Zygmunta Starego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.