Autopromocja

Chcesz wziąć kredyt w euro, złóż wniosek do końca roku

euro
EuroShutterStock
23 grudnia 2011

Osoby, które chcą zaciągnąć kredyt w euro na starych, korzystnych zasadach, mają jeszcze kilka dni na złożenie wniosku. Od 1 stycznia wchodzi w życie nowelizacja rekomendacji S wydana przez Komisję Nadzoru Finansowego, która zobowiązuje instytucje finansowe do bardziej restrykcyjnego badania zdolności kredytowej klientów.

Banki będą wyliczały ją tak, jakby klient zadłużał się na 25 lat, gdy dziś rozkładają zobowiązanie nawet na 30 – 40 lat. Co więcej, łączna wartość wszystkich zobowiązań ratalnych zarabiającego średnią krajową klienta (dziś to ok. 3,5 tys. zł brutto) nie będzie mogła przekroczyć 42 proc. jego miesięcznych dochodów. – To w znaczący sposób obniży wartość kredytu – mówi Katarzyna Siwek z Home Broker. Z wyliczeń analityków wynika, że przy kredytach w euro kwota ta może zmniejszyć się nawet o 40 proc. Jeśli dziś bank jest gotów udzielić kredytu w euro na kwotę 400 tys. zł na 30 lat, to po zmianach będzie to jedynie 240 tys. zł.

Część banków postanowiła iść klientom na rękę i zapowiedziała, że dokumenty złożone do 31 grudnia będą rozpatrywane na starych zasadach. Wśród nich są m.in. Kredyt Bank, Millennium, MultiBank, Nordea czy Deutsche Bank. Banki jednak nie dają 100 proc. gwarancji, że każdy, kto zdąży złożyć papiery przed końcem roku, kredyt dostanie. – Wniosków jest tak dużo, że pracownicy nie dają rady z analizowaniem dokumentów – mówi Arkadiusz Rojek, analityk z Home Broker. – Niektóre już wyznaczyły maksymalny termin, do którego musi być podpisana umowa kredytowa. W Kredyt Banku np. ostateczny termin jej podpisania upływa 30 marca. Jeśli jej nie będzie, kredytu w euro też.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.